`

Spięcie Kaczyńskiego z dziennikarzem. "To jest szczucie na ludzi"

2 min. czytania
29.07.2025 16:51
Obserwuj nas na Google

Podczas wtorkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński został zapytany o to, czy zamierza zareagować na działania dezinformacyjne posła PiS Dariusza Mateckiego w mediach społecznościowych. - Ja bym chciał, aby partia była, tak jak określił Tusk, wojskiem, ale nie jest. Z której strony jest manipulacja, to ja nie wiem - odpowiedział prezes PiS. Następnie doszło do spięcia między politykiem a dziennikarzem.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, 29 lipca 2025 r.
fot. PAP/Piotr Nowak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co policja zarzuciła Dariuszowi Mateckiemu.
  • Jak Jarosław Kaczyński zareagował na działania posła Mateckiego.
  • Co prezes PiS powiedział o wiarygodności służb.
  • Jak odpowiedział Kaczyńskiemu dziennikarz TVN24.

Matecki straszy imigrantami

Pod koniec lipca poseł PiS Dariusz Matecki opublikował na platformie X zdjęcie osób siedzących na trawie obok Dworca PKS w Szczecinie z podpisem: "Pod dworcem PKS w Szczecinie powstała wioska inżynierów. Godz. 5:40, 26 lipca 2025", dodając do tego hasztag "masowa migracja".

Na wpis szybko zareagowała szczecińska policja, informując, że osoby na zdjęciu zostały wylegitymowane przez policjantów i są obywatelami Polski. O całą sytuację zapytał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dziennikarz TVN24.

Kaczyński zapytany o działania Mateckiego. "Nie możemy mówić o wiarygodności"

- Poseł Matecki pokazuje zdjęcia ludzi siedzących na trawniku w Szczecinie. Napisał, że "powstała wioska inżynierów". Okazało się, że to Polacy. Pokazał ludzi na poboczu autostrady i napisał: "mamy nowy szlak przerzutowy migrantów do Polski". Okazało się, że to Słowacy legalnie przebywający w Polsce. (...) Czy to odbywa się za pańską zgodą? Czy zamierza pan wyciągnąć wobec posła konsekwencje? - zapytał dziennikarz.

Redakcja poleca

- Ja bym chciał, aby partia była, tak jak określił Tusk, wojskiem, ale nie jest. Z której strony jest manipulacja, to ja nie wiem. Pan przyjmuje jako zasadę wiarygodność służb. Ja takiej zasady nie mogę przyjąć, bo mamy do czynienia z taką władzą, że nie możemy mówić o wiarygodności. Jeśli chodzi o spontaniczne reakcje na te zagrożenia, to zawsze będą towarzyszyć temu, co aktualnie w Polsce się dzieje - odpowiedział prezes PiS.

Spięcie między Kaczyńskim a dziennikarzem TVN24

- To jest sprawa, która jest do przeanalizowania przez psychologów społecznych i socjologów - dodał Kaczyński. - Tego rodzaju sytuacje mogą się cofnąć, kiedy inna władza wycofa się z obecnej polityki, a Polska odzyska godność i Niemcy nie będą nam wrzucać ludzi - podsumował.

- To jest szczucie na ludzi. To pan tak twierdzi, a pan jest z miejsca, któremu ja całkowicie nie wierzę - odpowiedział dziennikarz.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET