"Trwa regularna napaść na Polskę". Stanowcza reakcja Kosiniaka-Kamysza
Minister obrony stanowczo reaguje na wydarzenia na granicy z Białorusią. - Trwa napaść na Polskę – podkreśla. Toczą się dwa śledztwa: jedno w sprawie migranta, drugie żołnierza.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Kosiniak-Kamysz ocenia sytuację na polsko-białoruskiej granicy.
- Co stało się podczas incydentu z migrantami w okolicy Michałowa.
- Dlaczego wszczęto dwa śledztwa dotyczące incydentu z żołnierzami.
- Które wydarzenie przypomniał minister obrony dotyczące sierż. Sitka.
"Murem stoimy za żołnierzami". Kosiniak-Kamysz komentuje incydent na granicy
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do ostatnich ataków na żołnierzy strzegących polsko-białoruskiej granicy. Wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że prawo do obrony ojczyzny jest nadrzędne, a żołnierze mogą liczyć na jego pełne wsparcie.
– Na miłość boską, co jeszcze musi się stać, aby wszyscy zrozumieli, że trwa napaść na Polskę? – mówił w emocjonalnym wystąpieniu w Krakowie.
Dwa postępowania po incydencie z migrantami. Żołnierz ranny, jeden z napastników zatrzymany
Do ataku na żołnierzy miało dojść 10 lipca w okolicy Michałowa. Według rzecznika Wojskowego Zgrupowania Zadaniowego Podlasie, grupa migrantów rzucała kamieniami w polskich żołnierzy. Dwóch cudzoziemców nielegalnie przekroczyło granicę, a jeden z żołnierzy został ranny.
W związku z tym zdarzeniem wszczęto dwa śledztwa:
- jedno dotyczy możliwego przekroczenia uprawnień przez żołnierza, który miał użyć środków przymusu niezgodnie z przepisami, powodując obrażenia u jednej z zatrzymanych osób,
- drugie, z zawiadomienia samego żołnierza, dotyczy czynnej napaści, jakiej miał się dopuścić jeden z migrantów.
Oba postępowania prowadzi prokuratura – sprawa domniemanego nadużycia została przekazana do Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Na tym etapie nikomu nie postawiono zarzutów.
Kosiniak-Kamysz przypomina śmierć sierż. Sitka. "To regularna napaść na Polskę"
Minister obrony przypomniał, że 28 maja 2024 r. na granicy zginął sierż. Mateusz Sitek, ugodzony nożem przez migranta podczas próby siłowego przekroczenia granicy. Żołnierz zmarł kilka dni później w szpitalu.
– Na miłość boską, co jeszcze się ma stać, żeby wszyscy w Polsce zrozumieli, że trwa regularna napaść na Polskę i trzeba się bronić? Nie rozumiem tych, którzy patrzą na to w inny sposób – podkreślił Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył też, że choć konieczne jest wyjaśnianie wszystkich okoliczności zgodnie z prawem, to "pierwotnym prawem jest prawo do obrony ojczyzny". – Na moje wsparcie może liczyć każdy żołnierz, szczególnie ten, w najwyższym wymiarze – dodał.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET