5 najgłośniejszych spraw kryminalnych. Tym niedawno żyła cała Polska, pamiętasz?
Morderstwa, zaginięcia, niesłuszne wyroki sądu, porwania i ucieczki z miejsca zbrodni. W Polsce co roku dochodzi do wielu przestępstw różnej wagi. Niektóre – ze względu na charakter śledztwa lub jego przebieg – stają się szczególnie głośne i ważne. Przypominamy 5 spraw kryminalnych, które w XXI wieku wstrząsnęły opinią publiczną. Tymi zagadkami żyła cała Polska. Pamiętasz?
Raporty policyjne wskazują, że w Polsce co roku dochodzi do kilkuset tysięcy przestępstw. O znaczniej większości z nich w ogóle się nie dowiadujemy. Niektóre sprawy kryminalne są jednak szczególne – ze względu na okoliczności, nietypowe rozwiązanie, przebieg śledztwa lub na przykład wyrok sądu. Te zagadki zajmują opinię publiczną i stają się szczególnie głośnie.
Przypominamy 5 spraw kryminalnych, które w XXI wieku okazały się szczególnie istotne. Ich przebieg śledzili niegdyś wszyscy Polacy. Większość z nich jest już rozwiązana. Jedno śledztwo wciąż nie zostało jednak zakończone.
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek to najprawdopodobniej jedno z najgłośniejszych śledztw ostatnich dekad. Od ponad 14 lat nie udało się ustalić, co stało się z dziewczyną, która w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku po prostu rozpłynęła się w powietrzu.
Iwona Wieczorek wracała do domu na osiedle Jelitkowski Dwór z imprezy, która odbyła się w sopockim klubie Dream Club. Śledczy ustalili, że dziewczyna, najprawdopodobniej chcąc skrócić sobie drogę, wybrała trasę przez park im. Ronalda Reagana. Wieczorek nie dotarła do domu. W pewnym momencie jej telefon komórkowy po prostu przestał wysyłać sygnał a ona zniknęła. W poszukiwania 19-latki zaangażowała się nie tylko rodzina, ale również mieszkańcy Trójmiasta. Sprawa stała się niezwykle medialna. Mimo różnych teorii do dziś nie udało się ustalić, co stało się z Iwoną Wieczorek.
Zabójstwo małej Madzi z Sosnowca
Sprawa zabójstwa małej Madzi wstrząsnęła opinią publiczną. Co właściwie wydarzyło się w Sosnowcu w nocy z 24 na 25 stycznia 2012 roku? Mama dziecka przybyła na komisariat policji, by zgłosić porwanie dziewczynki. Zeznała, że podczas wieczornego spaceru została uderzona w głowę. Napastnik (zgodnie z pierwszymi zeznaniami Katarzyny W.) miał uprowadzić małą Madzię, gdy była nieprzytomna.
Gdy do akcji poszukiwawczej włączył się detektyw Krzysztof Rutkowski, okazało się, że dziecko wcale nie zostało porwane. Matka nie wiedzą, że jest nagrywana, wyznała, że mała Madzia wyślizgnęła się z kocyka i upadła na podłogę, uderzając głową o próg. Sekcja zwłok pokazała jednak, że dziewczynka nie zginęła w wyniku przypadkowego uderzenia. Katarzyna W. umyślnie zamordowała swoje dziecko. Zbrodnię zaplanowała znacznie wcześniej.
Zobacz również: Sprawa matki Madzi z Sosnowca powraca po latach. Co właściwie się wydarzyło?
Sprawa Tomasza Komendy. Niesłusznie skazany za brutalną zbrodnię
Do zbrodni doszło w Miłoszycach, niedaleko Wrocławia w noc sylwestrową z 1996 na 1997 rok. Małgorzata Kwiatkowska, mieszkanka Jelcza-Laskowic spędziła wieczór, bawiąc się na dyskotece Alcatraz. Rano jej ciało zostało znalezione między gospodarstwami. Dziewczyna miała na sobie jedynie skarpetki, wokół była duża ilość krwi. Śledztwo wykazało, że Małgorzata Kwiatkowska została brutalnie zgwałcona i pozostawiona na śniegu. Umierała przez wiele godzin.
Tomasz Komenda w 2004 roku został niesłusznie skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej. W marcu 2018 roku został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary. Tomasz Komenda wyszedł na wolność po 18 latach w więzieniu. Sąd Okręgowy w Opolu zasądził na jego rzecz 12 milionów złotych zadośćuczynienia i ponad 800 tys. zł odszkodowania za niesłuszne skazanie.
Zabójstwo Szymona z Będzina. Tożsamość chłopca długo była nieznana
19 marca 2010 roku przy stawie Mewa na peryferiach Cieszyna odnaleziono zwłoki chłopca. Dziecko nie miało przy sobie niczego, co mogło wskazywać na jego tożsamość. Śledztwo ciągnęło się przed wiele miesięcy. Dwa pierwsze lata to głównie próby ustalenia, kim właściwie jest chłopczyk. Policja sprawdzała rejestry zaginięć, ale dziecka odpowiadającego rysopisowi nie było w bazach polskich ani zagranicznych. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było pęknięcie jelita cienkiego.
Sprawa została rozwiązana 23 czerwca 2012 roku. Wówczas po telefonie zaniepokojonej sąsiadki (zauważyła nieobecność chłopca) policja zatrzymała 41-letnią Beatę Ch. i 42-letniego Jarosława, jej konkubenta. Kobiecie postawiono zarzut zabójstwa. Przyznała się do winy.
Okrzyknęli go "Hannibalem z Żoliborza". Kajetan P. zabił lektorkę i uciekł
3 lutego 2016 roku 27-letni bibliotekarz umówił się na korepetycje z języka włoskiego z lektorką 30-letnią Katarzyną J. Lekcje odbywały się w mieszkaniu kobiety na warszawskiej Woli.
Kajetan P. zabił nauczycielkę, odciął jej głowę, spakował ją do plecaka i zamówił taksówkę. W swoimi mieszkaniu przy ul. Potockiej na Żoliborzu podpalił zwłoki, a potem zniknął. Policja odkryła, co się stało, gdy sąsiadka która zauważyła dym, wezwała strażaków i służby.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała list gończy za Kajetanem P. i wystąpiła do sądu z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Mężczyzna był ścigany w 190 krajach. Po zatrzymaniu przyznał się do winy, jednak wyznał, że nie żałuje tego, co zrobił.
Źródło: Radio ZET
- Zakrwawione zwłoki kobiety z ranami kłutymi. Znaleziono ją na klatce schodowej
- Tajemnicze pobicie i śmierć Andrzeja w Poznaniu. "To był spokojny człowiek"
- Sosnowiec. Syn zamordował rodziców? "Wrzeszczał, że każdego pozabija"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET