Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich? Stawia zaskakujące warunki
Budowa silnej koalicji anty-PiS (PO, Nowoczesna, lewica, PSL) i wystawienie kandydatury Władysława Kosiniaka-Kamysza to według Wirtualnej Polski warunki, jakie miał postawić Donald Tusk w zamian za wyrażenie zgody na kandydowanie w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Rozmowa ta miała odbyć się we wrześniu, podczas 75. urodzin Lecha Wałęsy.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Politycy związani z Platformą Obywatelską dementują te doniesienia, twierdząc, że to element wojny informacyjnej i próba zaszkodzenia Koalicji Obywatelskiej (PO + Nowoczesna).
Komorowski dla Wprost: Donald Tusk w roli przyszłego kandydata na prezydentaWirtualna Polska powołuje się jednak na dwa źródła zbliżone do kręgów związanych z Donaldem Tuskiem. Według tych informacji były premier zgodzi się kandydować w wyborach prezydenckich w 2020 roku pod dwoma warunkami. Po pierwsze – ugrupowania opozycyjne miałyby stworzyć jedną, silną koalicję anty-PiS. W skład koalicji miałyby wejść PO, Nowoczesna, PSL i lewica. Po drugie – liderem tej koalicji i jej kandydatem na premiera miałby być nie Grzegorz Schetyna, a Władysław Kosiniak-Kamysz – prezes PSL.
Neumann o Tusku: jest nam niezbędny, by szybko odbudować pozycję PolskiWedług Wirtualnej Polski rozmowa ta odbyła się we wrześniu podczas 75. urodzin Lecha Wałęsy. – To gra na osłabienie Koalicji Obywatelskiej i skłócenie Tuska ze Schetyną. Ale też próba uderzenia w lidera PSL przez PiS – mówią w anonimowych rozmowach politycy PO.
RadioZET.pl/Wp.pl/BM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET