`

Czaputowicz o pozycji Polski na arenie międzynarodowej. „Cieszy się coraz większym szacunkiem”

Joanna Zaremba
2 min. czytania
14.03.2019 12:23
Obserwuj nas na Google

– Polska jest dziś krajem aktywnym i słuchanym, cieszącym się coraz większym szacunkiem zagranicznych partnerów – mówił w czwartek w Sejmie szef MSZ Jacek Czaputowicz.

fot. PAP/Leszek Szymański

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Exposé szefa MSZ wysłuchują m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści, a także zaproszeni goście.

Szef MSZ: Tusk nie był przedstawicielem Polski

Na wstępie wystąpienia szef MSZ zwrócił uwagę, że exposé ministra spraw zagranicznych musi spełniać dwa warunki: być sprawozdaniem z dotychczasowych dokonań rządu oraz być informacją o planach na przyszłość, o zdefiniowanych wyzwaniach i proponowanych sposobach stawienia im czoła.

– Składam Wysokiej Izbie i obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej raport z dokonań rządu Zjednoczonej Prawicy, osiągniętych na arenie międzynarodowej po wyborach w 2015 roku, w tym działań Ministerstwa Spraw Zagranicznych w czasach, w których mam zaszczyt nim kierować, jak i w okresie odpowiedzialności zań mojego poprzednika, pana posła Witolda Waszczykowskiego – mówił Czaputowicz.

„Polska jest dziś krajem aktywnym i słuchanym”

Podkreślił jednocześnie rolę prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, jak i wszystkich ministrów „jako współtwórców polityki zagranicznej”. Wyraził też wdzięczność dla Sejmu i Senatu za ich „niezwykle ważną i skuteczną aktywność na niwie dyplomacji parlamentarnej”. Jak mówił, współpraca wszystkich instytucji zajmujących się polityką zagraniczną, „połączenie wizji, celów i działań osób piastujących najważniejsze urzędy w państwie sprawiły, że Polska jest dziś krajem aktywnym i słuchanym, cieszącym się coraz większym szacunkiem zagranicznych partnerów”.

Szef MSZ Jacek Czaputowicz leci w piątek do Kijowa

Czaputowicz zwrócił uwagę, że jego wystąpienie jest 30. wystąpieniem ministra spraw zagranicznych po przełomie 1989 r., kiedy to Polacy pokonali ustrój komunistyczny. Jak mówił, ruch „Solidarność” i wynik wyborów parlamentarnych z 4 czerwca 1989 r. uruchomiły łańcuch wydarzeń, które sprawiły, że „runęły mury między Wschodem a Zachodem”.

– Pamiętajmy i bądźmy z tego dumni, że to my, Polacy, rozpoczęliśmy nasz marsz, a w zasadzie całej Europy Środkowo-Wschodniej ku upragnionej wolności. Bez zwycięstwa „Solidarności” nie byłoby upadku muru berlińskiego i przezwyciężenia podziału kontynentu – podkreślił.

Wskazał, że Czerwiec'89 roku rozpoczął proces przywracania Polsce należnego jej miejsca w świecie, a polska dyplomacja mogła zacząć realizować „głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie aspiracje europejskie i atlantyckie”.

Duda na stojąco przy siedzącym Trumpie. Szef MSZ: to zaszczyt

– Chcielibyśmy, aby tegoroczne obchody trzydziestolecia Czerwca’89 stanowiły okazję do ukazania miejsca Polski w demokratyzacji Europy. Szczególna rola przypada parlamentowi, zwłaszcza Senatowi, który 4 czerwca 1989 r. został wybrany w sposób w pełni demokratyczny, a przytłaczające zwycięstwo kandydatów „Solidarności” ukazało prawdziwe aspiracje społeczne – powiedział Czaputowicz.

RadioZET/PAP/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET