Tyle osób Polacy ewakuowali z Afganistanu. "Nie wiemy, czy uda się pomóc wszystkim"
Ponad 450 osób polskie wojsko ewakuowało z Afganistanu. Chodzi o Afgańczyków pracujących dla polskich instytucji i organizacji pozarządowych oraz ich rodziny - mówi Radiu ZET wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Dodał, że operacja trwa, a polskie służby "starają się, aby nikogo nie zostawić bez pomocy".
Afganistan, od kiedy władzę przejęli tam talibowie, stał się jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na świecie. Od kilkunastu dni państwa NATO oraz Unii Europejskiej ewakuują stamtąd swoich obywateli, a także Afgańczyków, którzy współpracowali z rządami i placówkami dyplomatycznymi danych państw.
Wiceszef MSZ: z Afganistanu ewakuowano już ponad 450 osób
Wśród nich jest także Polska. Rząd wysłał już do Afganistanu kilka samolotów, w których - jak poinformował w rozmowie z Radiem ZET wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz - przetransportowano ponad 450 osób.
- W tym momencie staramy się pomóc tym, którzy są zagrożeni i którzy w jakiś sposób byli przyjaciółmi Polski, natomiast nie wiemy, jak dużo czasu nam pozostało, nie wiemy, czy uda się pomóc wszystkim. Staramy się, aby żadnej z tych osób nie zostawić bez pomocy.
Ewakuacja z Afganistanu będzie trwała tylko do czasu całkowitego wycofania się amerykańskich wojsk z lotniska w Kabulu. Amerykanie kontrolują w tej chwili niebo nad Afganistanem i w głównej mierze fizycznie chronią lotnisko.
RadioZET.pl/JC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET