`

Łódka z ośmioma osobami przewróciła się na jeziorze Dąbie. Utonęła 9-latka

2 min. czytania
25.07.2020 16:20
Obserwuj nas na Google

Tragedia na jeziorze Dąbie w Szczecinie. Łódka z ośmioma osobami wywróciła się na wodzie. Przybyli na miejsce ratownicy WOPR stwierdzili zgon 9-letniej dziewczynki. Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jezioro Dąbie wypadek
fot. Andrzej Szkocki/Polska Press/East News

Wypadek na jeziorze Dąbie. Jak podaje „Głos Szczeciński” po godz. 12 służby ratownicze dostały sygnał o przewróconej motorówce. Po przypłynięciu na miejsce, na wysokości Orlego Przesmyku, nie udało się jednak się odwrócić łodzi. 

- Po zanurkowaniu policjantom udało się wyciągnąć z łodzi dziecko - przekazał reporter „Głosu Szczecińskiego”

Tragedia na jeziorze Dąbie. Po przewróceniu łódki utonęła 9-latka

Hel: Wszedł do Bałtyku i nie wrócił. Utworzyli łańcuch życia w wodzie [WIDEO]
Kiedy dziecko zostało wyłowione z wody przez WOPR i przekazane ratownikom medycznym, od razu rozpoczęto akcję reanimacyjną. U dziecka doszło do zatrzymania krążenia, do zatrzymania oddechu. Dziecko było reanimowane przez zespół ratownictwa medycznego w karetce i zespół lotniczego pogotowia ratunkowego, które też było obecne na miejscu. Niestety, pomimo godzinnej reanimacji nie udało się przywrócić czynności serca u dziecka

– informowała PAP Paulina Targaszewska, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Rzeczniczka pogotowia dodała, że niemal godzinę po pierwszym zgłoszeniu, stacja przyjęła drugie dotyczące wypadku innych osób z grupy płynących tą samą łodzią. "Zgłoszenie dotyczyło czterech osób, w tym dwojga dzieci. Te osoby zostały podjęte z wody w innym miejscu" – powiedziała Targaszewska.

Zwłoki dwóch braci znaleziono w aucie w jeziorze. Są wyniki sekcji zwłok

Płynąca tą samą łodzią 6-letnia dziewczynka z urazem kończyny górnej, barku trafiła do szpitala. Z kolei jej 40-letnia mama nabawiła się urazu głowy i barku. Na pokładzie łodzi znajdowało się osiem osób, czworo dorosłych i czworo dzieci. Na miejsce wypadku przybył prokurator.

RadioZET.pl/PAP/Głos Szczeciński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET