Ojciec z córką płynęli kajakiem i wpadli do wody. 11-latka nie umiała pływać
Policjanci uratowali 43-latka i jego 11-letnią córkę, którzy wpadli do jeziora, gdy ich kajak został przewrócony przez silne fale. Dziewczynka nie umiała pływać. Mężczyzna przyznał, że utrzymał się z dzieckiem na powierzchni wody resztkami sił.
Wypadek miał miejsce w niedzielę po południu na jeziorze Necko w powiecie augustowskim (woj. podlaskie), które patrolowali miejscowi policjanci. W pewnym momencie dostrzegli w trzcinach wywrócony kajak. Natychmiast popłynęli w jego kierunku sprawdzić, czy nikt nie potrzebuje pomocy.
Wypadek na jeziorze Niecko. Kajak przewrócił się na jeziorze. 11-latka nie umiała pływać
Okazało się, że obok łódki pływa mężczyzna, który trzymał na powierzchni wody przestraszone dziecko w kamizelce asekuracyjnej. Policyjni wodniacy od razu wciągnęli 43-latka i jego 11-letnią córkę na swoją łódź i bezpiecznie przetransportowali do brzegu. Pozbierali również pływające rzeczy turystów i odholowali ich kajak.
Jak się okazało, z powodu silnej fali ojciec z córką wpadli do jeziora, a ich kajak szybko nabrał wody. Sytuacja była poważna, bo dziewczynka nie umiała pływać. Mężczyzna w rozmowie z policjantami przyznał, że pomoc przyszła w samą porę, bo już resztkami sił trzymał dziecko na wodzie.
"Woda to żywioł i nie można jej lekceważyć. Apelujemy więc o rozsądek podczas wypoczynku nad wodą" - czytamy na stronie internetowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET