Czarnek nowym premierem? Jest komentarz ministra

2 min. czytania
29.08.2023 12:16
Obserwuj nas na Google

Przemysław Czarnek we wtorek skomentował wciąż nieujawnione listy PiS w tegorocznych wyborach parlamentarnych. - Będą najsilniejsze w historii. Sporo zmian i nowych twarzy – powiedział szef MEiN na antenie Radia Wnet. Odniósł się również do spekulacji o nowych funkcjach w rządzie po wyborach.

Przemysław Czarnek
fot. Michal Zebrowski/East News (ilustracyjne)

Przemysław Czarnek był pytany w Radio Wnet, czy będzie liderem lubelskiej listy PiS podczas  wyborów parlamentarnych 2023. - Tego nie wiemy. Zobaczymy, jakie będą "jedyneczki", już niebawem – odpowiedział. Podał, że program ugrupowania, który ma być zaprezentowany "gdzieś około pierwszej połowy września", jest przygotowany i "w wielu punktach jest dalekim wyjściem w przyszłość".

- Będziemy w szczegółach prezentować to, co chcemy Polakom zaoferować. Tym się różnimy od opozycji, która – jak mówił (Robert - red.) Biedroń - nie spotkała się od miesięcy i nawet minimum programowego nie ma – powiedział minister.  Szef MEiN stwierdził, że do końca kampanii wyborczej, "na pewno będzie kilka punktów, bardzo mocnych strzałów, które będą powodowały dominację w kampanii". 

Redakcja poleca

Wybory parlamentarne 2023. Czarnek przepowiada swoją przyszłość

Odnosząc się do pytania, czy na listach będą celebryci np. redaktor Magdalena Ogórek, Czarnek powiedział, że "celebrytów trzeba szukać na listach Platformy Obywatelskiej". - Tam jest ich mnóstwo. Jak się nie ma programu, to się stawia na celebrytów, którzy sami programu też nie mają, tylko są znani z tego, że są znani – wskazał. Akcentował, że na listach PiS są "ludzie, którzy biorą odpowiedzialność za powiaty, za gminy, za poszczególne województwa, za sektory gospodarki, płaszczyzny polityki państwa".

Minister pytany, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński naprawdę nie wystartuje z Warszawy, powiedział, że "wybory wygrywa się w Polsce" i "jeśli do tego dojdzie, to byłby znakomity ruch wyborczy". - Poczekajmy, trwają narady, ustalenia. Zdaje się, że w kolejnych dniach będzie komitet polityczny, który będzie ostatecznie na ten temat debatował – dodał.

Czarnek był też pytany o publikację "Newsweeka". Jego dziennikarze napisali, że Czarnek "gra o wszystko – dla partii i dla siebie, bo jeśli PiS wygra wybory, jego kariera jeszcze przyspieszy". Tygodnik podał, że o obecnym szefie MEiN "mówi się, że może zastąpić Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości albo przejąć cugle mediów publicznych, czyli wejść w buty Jacka Kurskiego, a może nawet objąć schedę po Morawieckim i zostać premierem".

Minister stwierdził, że chce być nadal ministrem edukacji i nauki. - "Newsweek" i cały ten świat lewicowo-lewacko-liberalny nie chce, żebym był ministrem edukacji i dlatego mnie przypisują do jakichś funkcji – powiedział. - Jeśli wygramy wybory, chciałbym być dalej ministrem edukacji i, jeśli kierownictwo ugrupowania na czele z prezesem powierzy mi tę funkcję, będę zaszczycony – dodał.

PAP - Katarzyna Lechowicz-Dyl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET