Dyrektor wrocławskiego szpitala został odwołany. "Jesteśmy kompletnie zaskoczeni"

3 min. czytania
16.10.2025 12:32
Obserwuj nas na Google

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu został odwołany. - Jesteśmy kompletnie zaskoczeni odwołaniem dyrektora Marcina Drozda - powiedzieli pracownicy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Twierdzą, że o decyzji rektora dowiedzieli się z mediów.

Marcin Drozd
fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Marcin Drozd został odwołany, a bieżącą działalność szpitala przejmą jego zastępcy.
  • Odwołanie dyrektora przez rektora prof. Piotra Ponikowskiego zaskoczyło personel szpitala, który dowiedział się o decyzji z mediów.
  • Szpital ogłosił przetarg na outsourcing usług pomocniczych, co według oświadczenia ma zaoszczędzić środki finansowe i poprawić jakość opieki, jednak protestujący pracownicy obawiają się spadku wynagrodzeń i pogorszenia warunków pracy.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu został odwołany

Marcin Drozd w środę został odwołany ze stanowiska dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Pełnił ją od września 2023 roku. Na razie placówka wstrzymała się od podania szczegółów w tej sprawie, podobnie jak Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu - organ, który nią zarządza. - 15 października dr Marcin Drozd przestał pełnić obowiązki dyrektora USK. Bieżąca działalność szpitala przebiega bez zakłóceń. Obecnie szpital zarządzany będzie przez zastępców dyrektora - przekazała rzeczniczka prasowa uczelni Monika Kowalska w rozmowie z Radiem Wrocław. 

Dyrektora odwołał rektor, prof. Piotr Ponikowski. Drozd nie tylko stracił stanowisko dyrektora. Nie będzie również kontynuował pracy w szpitalu, choć jest kardiologiem. Personel placówki jest zaskoczony takim rozwojem sytuacji. - Nie było żadnego oficjalnego komunikatu. Zupełnie się tego nie spodziewaliśmy. O odwołaniu dowiedzieliśmy się z mediów - powiedziała jedna z pracownic w rozmowie z "Wyborczą". Przypomnijmy, że atmosfera w szpitalu od jakiegoć czasu jest napięta. Chodzi o wielomiesięczny konflikt dyrekcji z personelem pomocniczym, który ma zostać przeniesiony do firmy zewnętrznej.

Protesty i pikiety przed wrocławskim szpitalem

Przypomnijmy, że jedną z ostatnich decyzji odwołanego dyrektora było ogłoszenie przetargu na firmę outsourcingową, która ma zająć się sprzątaniem klinik. Noszowi, salowe i inni pracownicy protestują od lipca i nie zgadzają się na outsourcing. Organizowano pikiety pod placówką. "Połowie tysiąca pracownic i pracowników szpitala na Borowskiej grozi przeniesienie do zewnętrznej firmy oraz zmiana stanowisk pracy. Oznacza to nie tylko spadek ich płac, utratę dodatków socjalnych i stabilności zatrudnienia, ale również pogorszenia się standardu opieki w szpitalu. Ucierpią na tym nie tylko pacjenci, ale i inni pracownicy" - czytamy w opisie jednego z takich wydarzeń. 

Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się również na stronie USK we Wrocławiu. "Po analizach ekonomicznych zdecydowaliśmy o powierzeniu usług pomocniczych firmie zewnętrznej. Dzięki temu rozwiązaniu w ciągu najbliższych czterech lat zaoszczędzimy od 18 do 20 milionów złotych rocznie. Te środki w całości wrócą do pacjentów – w postaci skróconych kolejek, dokładniejszych badań, dostępu do innowacyjnych terapii i większego komfortu leczenia" - czytamy w oświadczeniu.

Redakcja poleca

W dalszej części napisano: "Mamy świadomość, że zmiana ta dotyka osób, które przez lata pracowały na rzecz szpitala. Dlatego podstawowym warunkiem udziału w przetargu jest przejęcie pracowników działu higieny wraz z zachowaniem dotychczasowych zasad wynagradzania i zabezpieczeniem stabilnych form zatrudnienia". Władze uczelni oficjalnie zaprzeczają, że odwołanie dyrektora Drozda ma związek z protestami pracowników. Rzeczniczka uczelni przekazała "Wyborczej", że szpital nie wycofuje się ze swoich planów i nadal zamierza podpisać umowę na outsourcing. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Radio Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET