Dzieci na kolanach szorują podłogę kościoła. Zakonnica pilnuje. Wyciekło nagranie
Dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi z prowadzonego przez siostry elżbietanki Domu Pomocy Społecznej na kolanach szorowały podłogę i sprzątały kościół w Kamieniu Krajeńskim. Zarejestrowała to kamera do transmisji mszy świętych. Prokuratura bada też zgłoszenia dotyczące znęcania się nad dziećmi z tej placówki. Sprawę opisał dziennikarz TOK FM Michał Janczura.
Dzieci razem z pracownikiem DPS-u na klęczkach szorowały posadzkę kościoła św. Piotra i Pawła w Kamieniu Krajeńskim w województwie kujawsko-pomorskim. Obok ołtarza na krześle siedziała siostra Karolina, która ich pilnowała. Wszystko nagrała kamera transmitująca msze święte. Wideo ma 21 sekund i nie było wcześniej publikowane, ale – jak podaje Janczura – w Kamieniu Krajeńskim od kilku dni opowiadają sobie o nim wszyscy. Podobnych nagrań jest zdecydowanie więcej.
“Nagrania, o których opowiadają sobie ludzie w Kamieniu Krajeńskim, mają daty, więc wiadomo, że działo się to dawno. Dziś wielu z nich mówi, że byli oburzeni, ale długo nikt nie reagował. Dopiero na początku stycznia o sprawie dowiaduje się prokuratura i lokalne media” - czytamy. Materiał o wykorzystywaniu dzieci z Dom Pomocy Społecznej prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety w Kamieniu Krajeńskim 19 stycznia wyemitowała TVP 3 w Bydgoszczy, informując, że sprawą zajęła się tucholska prokuratura. Okazuje się, że nie chodzi tylko o wykorzystywanie dzieci z niepełnosprawnościami do sprzątania kościoła. Pojawił się również wątek przemocy.
Dzieci z DPS w Kamieniu Krajeńskim musiały szorować podłogę w kościele
Prokurator rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski powiedział w rozmowie z reporterem TOK FM, że śledztwo wszczęto w październiku 2023 roku. - Dotyczy znęcania się psychicznego i fizycznego nad podopiecznymi - poinformował Przytarski.
Proboszcz Eugeniusz Pepliński oburzał się, że materiał TVP 3 “narobił wiele złego” oraz że pojawiły się w nim kłamstwa. Według księdza dzieci w kościele pomagały z chęcią, że “robią to w ramach – jak ujęła to siostra - wdrażania ich w życie”. Natomiast pracownicy DPS-u, którzy szorowali na kolanach podłogę, zdaniem księdza robili to z własnej woli. Pytany o śledztwo dotyczące przemocy, wyraził dziwienie, ale zapewnił, że “tej siostry już dawno nie ma”. Przyznał jednak, że “jakieś maltretowanie” musiało być, skoro ją przenieśli, ale on nic o tym nie wiedział.
Sprawę zgłosili specjaliści z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Adopcyjnego w Bydgoszczy, gdy jedno z dzieci z DPS-u, które miało zostać adoptowane, opowiedziało im o swoich doświadczeniach. Przeprowadzono więc szczegółowe badanie psychologiczne. Dziecko skarżyło się na jedną z sióstr. - Nie miałam innego wyjścia. Musiałam poinformować prokuraturę - powiedziała dyrektorka ośrodka Anna Sobiesiak.
Siostra Tobiasza podejrzana o znęcanie się nad dziećmi
Podejrzaną w sprawie jest siostra Tobiasza, która pracowała w DPS-ie przez wiele lat. Gdy pojawiły się oskarżenia o znęcanie nad podopiecznymi została zwolniona i przeniesiona, ale proboszcz nie wie, gdzie. Prokuratura już ją przesłuchała, ale również nie ma informacji o jej aktualnym miejscu pobytu.
Jak dowiedział się reporter TOK FM, poszkodowanych jest więcej, ponieważ również DPS powiadomił o przypadkach znęcania się, ale nad innymi dziećmi niż ośrodek adopcyjny.
Byli i obecni pracownicy DPS-u boją się pod nazwiskiem mówić o tym, czego doświadczyli ze strony sióstr. Są przekonani, że spotkałaby ich zemsta. - Powiem panu, że jeśli te siostry kiedyś trafią do nieba, to my po tych ich welonach powinniśmy wszyscy pójść jeszcze półkę wyżej. Niech pan sobie resztę dopowie - powiedziała jedna z rozmówczyń Janczury.
Prokuratura zamierza zakończyć postępowanie w lutym. Sprawą zajmuje się również wojewoda, który w styczniu wszczął kontrolę po otrzymaniu pisma z opisem nieprawidłowości w DPS-ie. Na jej wyniki trzeba jeszcze poczekać.
Źródło: Radio ZET/TOK FM
- Strefa wolna od WOŚP. Księża nie chcą wolontariuszy, grzmią o "profanacji"
- Magdalena Wołochowicz nie żyje. Poruszający wpis ojca pisarki. Ma jedną prośbę
- Syn zabił swojego niepełnosprawnego ojca. "Bił po twarzy i głowie"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET