Eksperci ostrzegają przed tym zjawiskiem w Bałtyku. "Jakby ktoś wiercił młotem"

Maksym Daniszewski
2 min. czytania
06.05.2025 15:40
Obserwuj nas na Google

Kiedy myślimy o bezpieczeństwie ekologicznym Bałtyku, to najczęściej zwracamy uwagę na takie zagrożenia, jak kwitnące sinice czy zalegający mikroplastik. Okazuje się jednak, że równie niebezpieczny jest hałas podwodny, który zakłóca naturalną komunikację organizmów żyjących w głębinach mórz.

fot. Wojciech Strożyk/ East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak hałas wpływa na życie organizmów w Bałtyku?
  • Do czego porównywalny jest hałas wytwarzany przed jednostki pływające na Morzu Bałtyckim?
  • Jak ryby i inne organizmy wykorzystują dźwięk w komunikacji?

Morze Bałtyckie jednym z najgłośniejszych na świecie

Morze Bałtyckie mierzy się z wieloma problemami, za które w głównej mierze odpowiedzialny jest człowiek. Zalegające na dnie pozostałości z czasów II wojny światowej, tony unoszącego się mikroplastiku czy zabierające tlen sinice to tylko część zagrożeń, z którymi walczą polscy ekolodzy. Okazuje się, że równie poważnym problemem jest hałas podwodny, o którym nie słyszy się tak często, jak o innych niebezpieczeństwach związanych z ekosystemem Bałtyku.

Michał Tokarczyk podjął ten przemilczany temat w swoim reportażu dla Zielonej Interii. Okazuje się, że Bałtyk jest jednym z najgłośniejszych mórz na całym świecie. - Tak naprawdę od niedawna pojmujemy podwodny hałas jako zagrożenie i zanieczyszczenie. Hałas jest generowany m.in. przez transport morski. Tylko po Morzu Bałtyckim w ciągu jednego dnia pływa około 2 tys. jednostek - informuje cytowany w reportażu Wojciech Górski ze Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry w Helu.

Redakcja poleca

Hałas jest niebezpieczny dla zwierząt żyjących w Bałtyku

Hałas może mieć bardzo realny wpływ na funkcjonowanie organizmów żyjących w Bałtyku. Dźwięki w wodzie rozchodzą się o wiele lepiej niż na powierzchni, dzięki czemu zwierzęta mogą się ze sobą komunikować. Robią tak np. foki, które poszukują pożywienia właśnie za pomocą dochodzących dźwięków. - To tak jakbyśmy na ulicy prowadzili rozmowę, a obok nas ktoś wierci młotem pneumatycznym - wyjaśnia w reportażu Michał Koss ze Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry w Helu.

Na problem hałasu zwracają uwagę również liczne organizacje pozarządowe oraz fundacje ochrony zwierząt. "Badania pokazują, że w polskich wodach rejestratory wychwytywały wartości poziomu hałasu rzędu nawet 120 decybeli. Dźwięki o takim natężeniu można porównywać z hałasem generowanym przez startujący odrzutowiec" - tłumaczy WWF. Największy hałas produkuje transport morski, ale swój udział w tym zjawisku ma również budowa elektrowni wiatrowych oraz działania wojskowe. Ekolodzy wyjaśniają, że stres generowany przez hałas może doprowadzić do zmniejszenia się populacji wielu gatunków ryb i innych organizmów zamieszkujących Bałtyk.

Źródło: Radio ZET/ Zielona Interia/ WWF

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET