Głusi u prawnika. Powstaje słownik prawniczy w polskim języku migowym
Polskim językiem migowym (PJM) posługuje się kilkadziesiąt tys. użytkowników. Brakuje w nim jednak zaawansowanej terminologii charakterystycznej dla zagadnień prawnych. Już niedługo się to zmieni. Trwają prace nad pierwszym słownikiem terminów prawniczych w PJM.
Powstanie słownik prawniczy w PJM. Skąd ta inicjatywa?
PJM charakteryzowany jest jako język wizualno-przestrzenny. Osoby niesłyszące często postrzegają kulturę i specyfikę swojej społeczności jako elementy tożsamości przedstawicieli mniejszości językowej, dlatego słowo „Głuchy” często zapisują wielką literą. Sam polski język migowy posiada natomiast osobną, odmienną od polskiej strukturę gramatyczną i rozbudowany system używanych sformułowań, ale – jak zauważają eksperci – brakuje w nim terminologii prawniczej.
- To, co dla słyszącej większości jest wiedzą powszechną, często dla głuchych jest nieoczywiste. Język polski oraz polski język migowy (PJM) to dwa odrębne języki, rozwijają się niezależnie od siebie – zauważa Małgorzata Talipska, przewodnicząca Polskiej Rady Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Osoby niesłyszące mogą w związku z tym napotkać bariery komunikacyjne utrudniające im np. korzystanie z pomocy prawnej. Ten stan rzeczy już niedługo może się zmienić. Krajowa Izba Radców Prawnych we współpracy z Pracownią Lingwistyki Migowej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytutem Spraw Głuchych stworzy pierwszy słownik terminów prawniczych w PJM.
„Bardzo ważny projekt”. To znajdzie się w słowniku
Krajowa Izba Radców Prawnych poinformowała o inicjatywie, zapowiadając zmianę oblicza komunikacji prawniczej. W przygotowywanym słowniku znajdą się specjalistyczne określenia, takie jak „akt małżeństwa” czy „akt notarialny”. Każde sformułowanie będzie przedstawiane nie tylko za pomocą określonego znaku – w słowniku terminów prawnych polskiego języka migowego pod wszystkimi hasłami zamieszczone będą również definicje oraz przykłady użycia w dłuższych zdaniach.
Małgorzata Talipska nazywa projekt tworzenia słownika „bardzo ważnym” i wyjaśnia: - Nie mamy tu do czynienia z wymyślaniem poszczególnym znaków, lecz z eksperymentem, który wymusi na użytkownikach polskiego języka migowego naturalne użycie słowa w danym kontekście. Dzięki temu słowa te mają szansę na rozpowszechnianie się.
Źródło: Radio ZET/Krajowa Izba Radców Prawnych/materiały prasowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET