49-latek próbował zgwałcić sąsiadkę. Kobieta nie żyje
Przerażająca zbrodnia w Hyżnem pod Rzeszowem. Zarzut usiłowania gwałtu i zabójstwa 84-letniej kobiety usłyszał jej sąsiad, 49-letni Sławomir D. Ciało seniorki zostało znalezione w poniedziałek 15 maja rano w jej domu.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Wstępne wyniki sekcji zwłok seniorki, przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie, pozwoliły na zmianę zarzutu z nieumyślnego spowodowania śmierci na zarzut zabójstwa. Okazało się, że 84-letnia kobieta została uduszona.
Zabójstwo w Hyżnem. Sławomir D. to recydywista
Sławomir D. był dotychczas karany m.in. za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu. O możliwości zmiany zarzutu po sekcji zwłok informował we wtorek przed południem rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski, której podlega prokuratura rejonowa.
Prok. Magdalena Ziemba-Kołacz dodała w rozmowie z PAP, że obecnie w prokuraturze trwają czynności z podejrzanym, zaś w środę zostanie skierowany do sądu wniosek o jego aresztowanie. Za zabójstwo grozi kara znacznie wyższa, niż za nieumyślne spowodowanie śmierci, bo nawet dożywotniego więzienia.
Śmierć 84-letniej kobiety w Hyżnem
Do zdarzenia doszło późno wieczorem w minioną niedzielę 14 maja w domu pokrzywdzonej. Kobieta dobrowolnie wpuściła Sławomira D. do domu. Znała go, bowiem oboje mieszkali w tej samej miejscowości. Podejrzany miał jej pomóc w wykonaniu czynności domowych.
Jednak w pewnym momencie Sławomir D. próbował zgwałcić kobietę. Uderzył ją i wówczas seniorka upadła, uderzając głową o stół i straciła przytomność. – Następnie sprawca opuścił dom ofiary, zabierając z lodówki artykuły spożywcze – powiedział prok. Ciechanowski.
Wyjście mężczyzny z domu ofiary zarejestrowały kamery zainstalowane na sąsiednim budynku. Ponadto widział go też jeden z sąsiadów. Zwłoki 84-latki zostały znalezione w poniedziałek rano. – Na miejscu zdarzenia wykonano szczegółowe oględziny pod nadzorem prokuratorów, podczas których zabezpieczono m.in. bokserki należące do sprawcy – przekazał prokurator.
RadioZET.pl/PAP
Ojciec Kamilka padł i zalał się łzami. Słowa biskupa dają do myśleniaByłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET