Kolejna śmierć z wychłodzenia. Policja przekazała tragiczną wiadomość
Tragedia w gminie Kraśniczyn w województwie lubelskim. Nie żyje 58-letni mężczyzna, którego ciało znaleziono w pustostanie. Według wstępnych ustaleń przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu. Policja apeluje o czujność i zainteresowanie osobami, które mogą być narażone na działanie niskich temperatur. W tym tygodniu całą Polską wstrząsnęła śmierć 14-letniej Natalii z Andrychowa, która zamarzła przed jednym ze sklepów.
30 listopada komenda policji w Krasnymstawie otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 58-letniego mieszkańca gminy Kraśniczyn. Mężczyzna miał wyjść z domu w poniedziałek (27.11) i do czwartku nie powrócił. Mundurowi rozpoczęli akcję poszukiwawczą.
Kraśniczyn. 58-latek zmarł z wychłodzenia
58-latek został znaleziony w pustostanie na terenie gminy Kraśniczyn. – Wykonane na miejscu działania policji oraz opinia lekarza pozwalają wstępnie stwierdzić, że przyczyną śmierci mogło być wychłodzenie organizmu. Zaplanowana sekcja zwłok ma szczegółowo określić przyczynę śmierci – powiedziała w piątek st. sierż. Anna Chuszcza z krasnostawskiej policji.
Policjantka zaapelowała o czujność i zainteresowanie osobami, które mogą być narażone na działanie niskich temperatur. – Ta pomoc nic nie kosztuje, a może ocalić czyjeś życie. Okres zimowy, gdy temperatury spadają poniżej zera, to najtrudniejszy czas dla osób bezdomnych, samotnych, w podeszłym wieku i niezaradnych życiowo. To właśnie one są najbardziej narażone na wychłodzenie organizmu. Nie bądźmy obojętni na ich cierpienie – podkreśliła.
– Wystarczy zwrócić uwagę na osoby przebywające na terenach ogrodów działkowych, siedzące na ławkach, czy przebywające w innych miejscach, a wyglądające na zziębnięte i zadzwonić na numer alarmowy 112 – przypomniała funkcjonariuszka.
Śmierć 14-letniej Natalii w Andrychowie. Nikt jej nie pomógł
Reagujmy, nawet kiedy nie jesteśmy pewni, czy ktoś potrzebuje naszej pomocy – apelują ratownicy medyczni po tragicznym finale historii 14-latki z Andrychowa w Małopolsce. Dziewczynka w stanie głębokiej hipotermii zmarła po tym, jak przez kilka godzin w centrum miasta nikt jej nie pomógł. Jak pisaliśmy na RadioZET.pl, temperatura ciała 14-latki wynosiła zaledwie 22 stopnie.
Ratownicy przypominają też, że dyspozytorzy numerów alarmowych mają możliwość zlokalizowania rozmówcy. To szczególnie przydatne, kiedy mamy problem z określeniem miejsca, w którym się znajdujemy. – Samo wybranie numeru alarmowego, powiadomienie systemu o tym, że ktoś jest w stanie zagrożenia życia, to w obecnych czasach trochę za mało – mówił w Radiu ZET Jakub Wakuluk z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu. Udzielenie pierwszej pomocy to obowiązek każdego z nas.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Tajemnicza śmierć młodego lekarza w szpitalu. "Był wielkim pasjonatem"
- Dramat w żłobku. Opiekunki znęcały się nad dziećmi celebrytów i znanych piłkarzy
- Duda zdecydował w sprawie Tuska. Jest potwierdzenie z Pałacu Prezydenckiego
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET