`

Mamy amunicji na 5 dni walki? "Mam wątpliwość, czy gen. Łukowski nie był zbyt szczery"

Magdalena Kulej
2 min. czytania
30.03.2025 11:12
Obserwuj nas na Google

Takie słowa wzbudzają niepokój wśród obywateli. Mam wątpliwość, czy generał nie był w tym temacie zbyt szczery - komentował europoseł Michał Kobosko w programie "7. dzień tygodnia w Radiu ZET". To reakcja na słowa szefa BBN Dariusza Łukowskiego, który stwierdził, że przy dzisiejszym poziomie zapasów obrona Polski mogłaby być prowadzona przez tydzień lub dwa.

Radio ZET
fot. Radio ZET

Burza po słowach szefa BBN

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Dariusz Łukowski pytany we wtorek w Polsat News, czy to prawda, że zapasy wojska rzeczywiście wystarczyłyby tylko na pięć dni wojny, odpowiedział, że "jest to możliwe w wielu typach amunicji", ale nie można powiedzieć, że "we wszystkich typach środków mamy taką samą sytuację". – Pamiętajmy, że w naszej armii mamy jeszcze miks starego typu sprzętu i to dotyczy głównie tego obszaru przestarzałej techniki, do której już nie produkujemy środków bojowych. Dysponujemy więc tym, co zgromadziliśmy lata temu (...) i oczywiście z różnym powodzeniem – mówił. Wyjaśniał też, przez jaki czas Polska byłaby w stanie odpierać ataki w przypadku ewentualnej agresji Rosji z obwodu królewieckiego lub Białorusi, zanim nadeszłaby pomoc od sojuszników. – Myślę, że w zależności od sposobu prowadzenia tej walki, ta obrona mogłaby być prowadzona przez tydzień lub dwa przy dzisiejszym poziomie zapasów – powiedział.

Wypowiedź wojskowego wywołała poruszenie. - Mam wątpliwość, czy pan generał Łukowski nie był w tym temacie zbyt szczery - komentował w programie " 7. dzień tygodnia w Radiu ZET" europoseł Michał Kobosko. - To wzbudza niepokój wśród obywateli. Przypomnę tylko, że Ukraina miała bronić się 3 dni, a broni się 3 lata - dodał.

Jak długo Polska mogłaby się bronić przed Rosją?

- To są pewne scenariusze, które muszą być na stole - dodał, podkreślając, że być może takie słowa miały obudzić tych, którzy nie zdają sobie sprawy, przed jakimi wyzwaniami stoi Europa i że nie ma w Europie kraju, który samodzielnie byłby w stanie obronić się przed rosyjską agresją. - Rosja przestawiła całą swoją gospodarkę na tryby wojenne. Obywatele rosyjscy to rozumieją, bo są ciągle pompowani propagandą Władimira Putina, że ten będzie wyzwalał świat i budował im dawne imperium. Europa ciągle jeszcze budzi się zbyt wolno [...] Musimy dużo więcej wydawać na obronność, żeby odstraszyć potencjalnego agresora - dodał.

Oglądaj

Poseł PiS Bartosz Kownacki podkreślał, że i Polska i Europa "jest w marnej sytuacji". - Niestety jest tak, jak jest. Proces inwestycyjny trwa w Europie zbyt długo. Kiedy PiS oddawało władze, to wszystko łącznie z pieniędzmi na amunicję 155 mm było przygotowane. Nawet jeśli ktoś uważa, że to było źle zrobione, to miał 1,5 roku, żeby rozpocząć tę produkcję - powiedział. Posłanka Razem Marcelina Zawisza stwierdziła jednak, że jeśli polskie wojsko nie jest w tym momencie zdatne, żeby funkcjonować, to jest to zaniedbanie PiS. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET