`

"Jak się zbliżą, otworzę ogień". Maksymilian F. przed napaścią opublikował nagranie w sieci

2 min. czytania
02.12.2023 17:40
Obserwuj nas na Google

Są nowe informacje w sprawie Maksymiliana F., który w piątek wieczorem postrzelił we Wrocławiu dwóch policjantów. Mężczyzna wcześniej groził na portalu społecznościowym, że będzie strzelał. Nagranie wciąż jest dostępne w sieci.

Maksymilian F.
fot. Lukasz Solski/East News/policja

Jak ustaliła redakcja "Wydarzeń" Polsat News, Maksymilian F. publikował krótkie filmy ze swoim udziałem na portalu społecznościowym Instagram. Na jednym mówił, że otworzy ogień do policjantów, jeśli ci się do niego zbliżą.

Maksymilian F. opublikował nagranie na Instagramie. Groził policjantom

- Jeżeli policja będzie próbowała się do mnie zbliżyć, otworzę ogień. Ja pierwszy. Dlaczego? Odpowiedzcie sobie sami. Jestem osobą maltretowaną przez policję. Próbowali wbić mnie w jakiś program, a ja nie jestem ani przestępcą, ale stanę się nim, tak jak próbujecie robić ze mnie przestępcę od wielu, wielu, wielu lat - powiedział Maksymilian F. na opublikowanym nagraniu.

Redakcja poleca

Przedstawiciele policji wiedzą już o nagraniach, ale nie chcą mówić o szczegółach śledztwa. Mł. asp. Tomasz Nowak z KWP we Wrocławiu powiedział PAP: - Skoro są jakieś informacje, które mogą być dowodem w sprawie, to na pewno będzie to badane.

Maksymilian F. w piątek wieczorem postrzelił dwóch policjantów. W sobotę rano po zakrojonej na szeroką skalę obławie trafił w ręce policji. Trwają czynności w sprawie. Jak przekazała wcześniej prokuratura, mężczyzna usłyszy zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch policjantów we Wrocławiu, za co grozi mu dożywocie.

Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym, miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo. W piątek wieczorem został rozpoznany i zatrzymany przez patrol policji. Gdy funkcjonariusze przewozili F. celem osadzenia w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, ten strzelił do nich z pistoletu. Dwóch policjantów jest w ciężkim stanie i przebywa w szpitalu. Maksymiliana F. policja zatrzymała w sobotę rano przy ul. Kanałowej, kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.

Źródło: Radio ZET/PAP - Michał Torz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET