Mężczyzna zrzucony z mostu. Dramatyczne sceny w centrum miasta
Olsztyńska prokuratura prowadzi śledztwo ws. awantury na jednym z olsztyńskich mostów. 37-latek pobił 43-letniego mężczyznę, po czym wrzucił go do rzeki. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak sprawca przerzuca poszkodowanego przez barierki na moście.
Do zdarzenia, które jako pierwszy opisał lokalny portal olsztyn.com.pl, doszło w nocy z soboty na niedzielę (5-6 sierpnia) na moście św. Jana Nepomucena na Stary Mieście w Olsztynie.
Olsztyn. Awantura na moście. Wrzucił 43-latka do rzeki
Między dwoma mężczyznami wywiązała się szarpanina. Jeden z nich - 37-latek - w pewnym momencie zaczął brutalnie bić i kopać drugiego. Gdy poszkodowany 43-latek leżał na ziemi, napastnik podniósł go i przerzucając przez barierki na moście wrzucił do rzeki Łyny.
Sytuacja została nagrana przez osoby, które znajdowały się w pobliżu. Wideo, które pokazuje końcową fazę awantury, łącznie z wrzuceniem pobitego do rzeki, dotarło do redakcji olsztyn.com.pl. Świadkowie zajścia nie interweniowali bezpośrednio, ale zawiadomili policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe.
Filmik wzbudził jednak sporo emocji w sieci, nie tylko z powodu wyglądającego dramatycznie przebiegu zdarzenia, ale także ze względu na zachowanie obserwujących tę scenę ludzi. Zza kadru słychać kpiące komentarze, a większość przechodniów nie reaguje na to, co się dzieje.
- Na szczęście 43-latkowi nic poważnego się nie stało i wydostał się na brzeg o własnych siłach. Drugi z mężczyzn oddalił się z miejsca przed przyjazdem policjantów - poinformowała, cytowana przez polsatnews.pl st. post. Paulina Żur z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Funkcjonariuszka przekazała również, że sprawę bada Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ. Śledczy wyjaśnią teraz, czy doszło do narażenia człowieka na niebezpieczeństwo. Jeśli tak, sprawcy pobicia może grozić nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Na ten moment nie podano do wiadomości publicznej, czy mężczyźni wcześniej się znali ani co było powodem bójki.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET