Owsiak komentuje incydent podczas finału WOŚP. "Zrobiono głupotę"
Jurek Owsiak skomentował incydent, do którego doszło podczas finału WOŚP w Rumi. W niedzielę media społecznościowe obiegło nagranie, na którym było widać, że w zamkniętym pomieszczeniu pełnym ludzi odpalono fajerwerki.
Podczas 32. finału WOŚP na razie zebrano 175 mln zł, jednak ostateczną kwotę poznamy za kilka tygodni. Kontrowersje wzbudzają wydarzenia z orkiestrowej zabawy w Rumi (woj. pomorskie), gdzie odpalono fajerwerki w hali wypełnionej ludźmi. Sprawę skomentował Jurek Owsiak.
Organizatorem finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Rumi był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jego dyrektorka Jolanta Król była szefową sztabu i przekazała w oświadczeniu, że "pokaz światełka do nieba w hali był błędem [...]. Taka sytuacja nigdy się nie powtórzy. Przepraszam. Przez 14 lat nigdy nie zdarzył się podobny błąd".
Incydent podczas finału WOŚP w Rumi. Owsiak zabrał głos
Sprawą zajmuje się już pomorska policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał filmowy, który pojawił się w mediach społecznościowych. Do incydentu odniósł się podczas konferencji prasowej Jurek Owsiak. - Ktoś powiedział: "Rammstein". To był "Rummstein". Moi drodzy, nie róbcie takich rzeczy - zaapelował. - Trzeba być trochę szalonym, że odpalić pod dachem coś, co jest związane z ogniem - dodał lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Bardzo dziękujemy naszym organizatorom z Rumi. Tam nie ma żadnej dyskusji, nikt nie próbuje odwracać kota ogonem. Zrobiono głupotę - podkreślił Owsiak i dodał, że działania na miejscu prowadzi policja, która rozmawia z organizatorem.
- Jak to zobaczyłem, to nie wierzyłem oczom. Później internet ocenił człowieka, który poddał się wulkanowi, a później strzałom. Oczywiście trochę żartujemy, ale proszę tego nigdy nie robić. Jesteśmy przeciwni takim działaniom - mówił lider WOŚP.
Jurek Owsiak odniósł się tez do "światełka do nieba" na błoniach Stadionu Narodowego i ocenił, że nie wychodziło ono poza konwencję tego typu widowisk. - Nie strzelamy już ogniami, robimy piękny pięciominutowy pokaz - przekazał.
Źródło: Radio ZET/WOŚP
- Sąd zdecydował w sprawie Mariusza Kamińskiego. Kaczyński nazywał to "torturami"
- Wypadek żółtego renault, którym żył cały kraj. Prokuratura już wie, co się stało
- Kontrowersyjna "lokomotywa PiS". Barbara Nowak na listach zaraz za Dudą
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET