Pierwsze dane z kontroli na granicach. Efekty nie są powalające

1 min. czytania
11.07.2025 13:57
Obserwuj nas na Google

Za nami pierwsze dni kontroli na granicach z Niemcami i Litwą. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, do tej pory skontrolowano 34 tysiące osób. Efekty nie są powalające. 

Wróciły kontrole na granicy. Efekty nie są powalające
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile osób zostało zatrzymanych na granicy.
  • Jak dużo aut udało się skontrolować.
  • Do kiedy potrwają kontrole na granicy z Niemcami.

Wróciły kontrole na granicy. Efekty nie są powalające

Przywrócenie kontroli granicznych, szczególnie na granicy z Niemcami, wywołało w całym kraju spore emocje. Premier Donald Tusk zapowiedział, że skoro nasi zachodni sąsiedzi również wprowadzili kontrole po swojej stronie, to i Polska ma do tego prawo. Wiadomo już, ja wyglądają liczby po pierwszych dniach kontroli.

Po czterech dniach selektywnej kontroli, efekty nie są powalające. Skontrolowano do tej pory w sumie 34 tysiące osób, dwie zostały zatrzymane, a 14 osobom odmówiono wjazdu do naszego kraju, również z powodu braku dokumentów.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że kontrole ruszyły w poniedziałek tuż po północy. Skontrolowano 12 tysięcy pojazdów, zatrzymano dwie osoby. Jak ustalił reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski to jeden Gruzin i jeden obywatel Wietnamu. 14 osób odprawiono z kwitkiem i dokładnie tyle samo przyjęto do Polski od strony Niemiec w ramach readmisji.

Strażnicy jednak nie opuszczają granicy, zostaną tam co najmniej do 6 sierpnia. Jak udało się nieoficjalnie ustalić Miłoszowi Gocłowskiemu, jeśli Niemcy nie zrezygnują z kontroli po swojej stronie, polscy strażnicy graniczni również pozostaną na posterunkach.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET