Pociągi we Wrocławiu opóźnione o 207 minut. Podróżni: "Mam dość"
Trudna niedziela dla pasażerów. Na stacji Wrocław Główny niektóre pociągi mają kilkaset minut opóźnienia. Rekordzista na godzinę 13:30 - aż 207 minut. - Mam dość polskiej kolei. Lubiłam podróże pociągiem, ale chyba trzeba zainwestować w samochód - opowiada w rozmowie z portalem RadioZET.pl jedna z pasażerek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pasażerowie na stacji Wrocław Główny doświadczają opóźnień pociągów, sięgających nawet 207 minut.
- Powodem opóźnień kilku pociągów jest konieczność sprawdzenia stanu technicznego taboru.
- Pasażerowie, tacy jak mieszkanka Wrocławia pani Monika, wyrażają frustrację z powodu opóźnień.
Opóźnienia pociągów we Wrocławiu. Pasażerowie czekają godzinami
W ostatnich dniach na portalu RadioZET.pl informowaliśmy o sporych utrudnieniach na kolei. Pociągi na stacji Wrocław Główny miały po kilkaset minut opóźnień. Podobnie jest w niedzielę (18 stycznia). Rekordzista ma na godzinę 13:30 aż 207 minut opóźnienia. Chodzi o skład przewoźnika PKP Intercity - "Kossak" relacji Przemyśl Główny-Kołobrzeg. Jak podano na Portalu Pasażera, utrudnienia, które wystąpiły na trasie pociągu, to sprawdzenie stanu technicznego taboru.
To nie koniec. Pociąg IC "Zefir" relacji Przemyśl Główny - Ustka ma 142 minuty opóźnienia, IC "Galicja" relacji Berlin Hbf - Przemyśł Główny 182 minuty, a IC relacji Przemyśl Główny - Świnoujście - 179 minut. Powód (w przypadku ostatniego składu) ten sam - sprawdzenie stanu technicznego taboru.
Pasażerowie tracą cierpliwość. - Osobiście mam dość polskiej kolei, przynajmniej zimą. Kilka dni temu jechałam z Wrocławia do Katowic. Najpierw 20 minut opóźnienia, ostatecznie "urosło" do 75 minut. Dzisiaj też się wybierałam w podróż do znajomych, ale jednak zrezygnuję, widząc, co się dzieje. Lubiłam podróże pociągiem, ale chyba trzeba zainwestować w samochód - opowiada w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Monika, mieszkanka stolicy Dolnego Śląska.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET