Polacy tracą wiarę w armię? "Ludzie oczekiwali przyspieszenia zmian"
Polskie wojsko jest dziś gorzej przygotowane do ewentualnej agresji ze strony Rosji niż jesienią 2024 roku - wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. W ciągu kilku miesięcy dobre opinie o armii spadły o ponad 10 pkt. proc. Skąd ta zmiana?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wyniki sondażu IBRiS na temat gotowości polskiego wojska.
- Która grupa wiekowa ma najwięcej wiary w polską armię.
- Dlaczego opinie na temat gotowości wojska zmieniły się od jesieni 2024.
- Co gen. Stanisław Koziej uważa za powód niezadowolenia z reform w wojsku.
Co Polacy sądzą o przygotowaniu wojska do wojny? Jest nowy sondaż
Polacy tracą wiarę w swoją armię - tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej", który opublikowano w piątek rano. Badanie pokazuje, że 44,1 proc. ankietowanych uważa, iż polskie siły zbrojne są gotowe do obrony kraju w przypadku agresji ze strony Rosji. Odmienne zdanie ma jednak tylko niewiele mniej pytanych - 43,7 proc., a 12,2 proc. nie ma zdania na ten temat.
Jak podaje „Rz”, optymistycznie oceniają możliwości wojska przede wszystkim ludzie młodzi z tzw. pokolenia Z (57 proc.) oraz 50-latkowie (49 proc.), a pesymistycznie widzą 30-latkowie (65 proc.). "Największy optymizm panuje wśród mieszkańców dużych miast (51 proc.), zaś opinie krytyczne widoczne są wśród mieszkańców średnich miast (50 proc.). Dobrze postrzegają możliwości armii głównie osoby z wykształceniem podstawowym (56 proc.), a źle z wykształceniem wyższym (51 proc.) - pisze "Rz".
Dziennik zauważa, że w grupie osób, które pozytywnie odbierają gotowość armii do obrony ojczyzny, dominują niegłosujący (68 proc.) oraz zwolennicy obozu władzy (49 proc.). "Na przeciwnym biegunie są zaś wyborcy opozycji (PiS, Konfederacji, Razem) - 67 proc.” - czytamy. Ogółem warto zauważyć, że opinie na temat stanu gotowości armii zmieniły się dość znacząco na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Jesienią 2024 roku w badaniu, przeprowadzonym również przez IBRiS dla "Rz", aż 54,6 proc. dobrze oceniało gotowość polskiego wojska, a 29,6 proc. miało zdanie przeciwne.
Gen. Koziej: razi to ostentacyjne pokazywanie się z wojskiem
Z czego to wynika? Jak twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" były szef BBN, gen. prof. Stanisław Koziej, należy cofnąć się do 2023 roku, momentu przejęcia władzy i "oczekiwanych przez środowiska eksperckie zapowiedzi zmian np. związanych z uwzględnianiem doświadczeń z wojny w Ukrainie". - Zapowiadany był też audyt decyzji, które były poprzednio krytykowane, podejmowanych ad hoc, bez uzasadnienia. Związane z tym były oczekiwania na jakąś korektę programów zakupowych - podkreśla.
Nic takiego niestety nie widzieliśmy. Nie ma też zapowiadanych uregulowań dotyczących podstawowych dokumentów strategicznych w państwie, a temat ten również był nagłaśniany w momencie obejmowania władzy. Dlatego spadek widoczny w sondażu trochę wiąże się z tym, że ludzie oczekiwali przyspieszenia zmian w armii, w stosunku do poprzednich lat, a to nie nastąpiło
Generał zwraca także uwagę, że "ciągłe pokazywanie się ministra z żołnierzami lub na tle żołnierzy, nawet z najdrobniejszą sprawą, jak pozyskanie kilku czołgów", co - jego zdaniem - przypomina czasy rządów PiS. - Zwykły odbiorca traktuje to jako nachalne upartyjnienie, może nie w takim stopniu jak to robił minister Błaszczak, ale razi to ostentacyjne pokazywanie się z wojskiem. Zwykli ludzie mogą myśleć, że polityk PiS się pokazywał, a nowy minister robi to samo. Zatem co się zmieniło? - pyta Koziej.
Źródło: Radio ZET/PAP/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET