`

Polka skarży się na grzybiarzy. Jej wpis to hit internetu. "Jak żyję, nie widziałam"

2 min. czytania
26.09.2025 12:13
Obserwuj nas na Google

Wraz z początkiem jesieni Polacy ochoczo ruszyli na grzyby. Moda na grzybobranie nie przypadła jednak wszystkim do gustu. Swoje oburzenie tłumami w lasach wyraziła w mediach społecznościowych mieszkanka Dębna, która twierdzi, że zbieracze... zajęli jej teren. Wpis kobiety spotkał się z prześmiewczą reakcją internautów.

Grzyby
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego kobieta uważa, że grzybiarze kradną jej zbiory. 
  • Dlaczego według Polki jeżdżenie samochodami na grzyby jest nie fair. 
  • Jak na jej wpis zareagowali internauci. 

Polka twierdzi, że grzybiarze kradną jej zbiory 

Sezon na grzyby trwa. Wraz z początkiem jesieni tysiące zbieraczy ruszyły do polskich lasów w poszukiwaniu okazałych zbiorów. Ostatnio prawdziwą burzę w mediach społecznościowych wywołało nagranie, na którym widać wręcz całe kosze grzybów wynoszone przez parę Polaków. Teraz głośno jest o mieszkance Dębna (woj. zachodniopomorskie), której nie spodobało się zachowanie lokalnych grzybiarzy. 

Na profilu "Ludzie z Dębna" na Facebooku pojawił się wpis kobiety, która twierdzi, że zbieracze zaczęli odwiedzać jej ulubione miejsce na grzybobranie. "Dobry wieczór, uprzejmie proszę o niezbieranie grzybów w okolicach za mostem w stronę Mosiny, jak się wjeżdża w las po prawej stronie. Mam tam swoje miejsce i ostatnio zauważyłam, że ktoś był, bo sporo nóżek grzybów było odciętych" - zaczyna kobieta. "Oczywiście las nie należy do nikogo, więc proszę o powstrzymanie się od komentarzy, ale z drugiej strony ja jeżdżę tam od lat, znalazłam sobie swoje miejsce, gdzie wiem, że są grzyby i od dawna tam jeżdżę" - dodaje. 

Kobieta skarży się również na zmotoryzowanych mieszkańców Dębna, którzy według niej mają przewagę i mogą szybciej znaleźć grzyby. "Jeżdżę tam na rowerze, więc za daleko ode wsi nie odjadę, a zauważam, że mieszkańcy Dębna podjeżdżają sobie wypasionymi furami, parkują przy drodze, wyzbierają grzyby i sobie jadą zadowoleni. To trochę nie fair, że ja muszę tyle jechać, nie raz w zimnie, a na miejscu okazuje się, że ktoś już wyzbierał mi wszystko" - zaznacza. Na koniec kobieta zaapelowała jeszcze do zbieraczy: "Jak widzicie, że ktoś ma tutaj swoje miejsce, to proszę po prostu nie zbierać tam, ale odjechać trochę dalej. Ja innym nie wchodzę na ich miejsca. Proszę uszanować to nawet z czystej ludzkiej przyzwoitości". 

Redakcja poleca

Internauci zaszokowani wpisem kobiety

Wpis kobiety spotkał się z tysiącami prześmiewczych komentarzy. Internauci zwracają uwagę, że prośba kobiety jest absurdalna, a las nie jest jej własnością. "Ja tam zbierałem ostatnio, przyznam szczerze, że żadnej tabliczki nie było, że miejsce zajęte. Może spadła albo dziki zjadły", "Jak żyję, nie widziałam takiego komentarza", "Jestem ciekawa, jakie grzyby tam rosną, że takie głupoty po nich piszesz", "Jak ja bym chciała mieć takie problemy" - czytamy w komentarzach pod postem. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET