Czym jest rząd techniczny i jakie są jego kompetencje?
Po wyborze Karola Nawrockiego na prezydenta Jarosław Kaczyński zaczął domagać się od premiera utworzenia rządu technicznego. Co oznacza ten termin i jakie kompetencje ma taki rząd?
- Po wyborach prezydenckich, które zakończyły się zwycięstwem kandydata popieranego przez PiS, premier Donald Tusk zapowiedział, że złoże wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu.
- Jarosław Kaczyński przekonuje, że rząd Tuska jest nieudolny i domaga się utworzenia rządu technicznego.
- Prezes PiS twierdzi, że taki rząd byłby apolityczny tak, jak — zdaniem Kaczyńskiego — nowo wybrany prezydent.
Czym jest rząd techniczny i jakie ma kompetencje?
Sytuacja polityczna po wyborach prezydenckich w Polsce jest mocno napięta. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, przekonuje, że przegrana Rafała Trzaskowskiego jest w istocie nie klęską samego prezydenta Warszawy, ale porażką Donalda Tuska i jego koalicji. Jak dodaje, premier i jego urzędnicy rządzą nieudolnie, dlatego konieczne jest "zupełnie inne rozwiązanie polityczne" niż szukanie przez Tuska zaufania dla swojego rządu i dalsze sprawowanie władzy w obecnym kształcie. Tym nowym rozwiązaniem miałoby być powołanie rządu technicznego. — Szef tego rządu musi być wyłoniony w rozmowach z wszystkimi, którzy byliby gotowi tego rodzaju projekt poprzeć — powiedział w swoim oświadczeniu Kaczyński, dodając, że taki rząd byłby "bezpartyjny jak prezydent".
Quiz: Polityczny quiz. Wiesz, kto rządzi w tych krajach? Nawet politolodzy się mylą
Co to dokładnie oznacza, czym jest taki rząd i jakie są jego kompetencje? Samo określenie "rząd techniczny" nie jest formalne, jest to po prostu umowna nazwa formacji, w której podstawą dla przekazania teki są kompetencje i fachowa wiedza, a nie powiązania polityczne. Taki gabinet powoływany jest na krótszy czas, a w jego skład wchodzą eksperci, którzy jednak nie podejmują kluczowych decyzji politycznych.
Czy rząd techniczny rzeczywiście powstanie?
Propozycja Jarosława Kaczyńskiego została natychmiast podchwycona przez środowisko Konfederacji, a Sławomir Mentzen wyraził nawet chęć spotkania z prezesem PiS. Ten zareagował jednak dość oschle, punktując wiek Mentzena i jego doświadczenie polityczne, a nawet sugerując, że młody polityk Konfederacji wykazał się w ten sposób pewnym nietaktem. Co ciekawe, jeden z działaczy Konfederacji już ocenił w sieci te słowa, twierdząc, że PiS wcale nie chce odwołać Tuska i jego rządu, a zamiast tego robi jedynie "zasłonę dymną".
Arytmetyka sejmowa pokazuje, że choć PiS i Konfederacja mogłyby próbować rząd Tuska odwołać i głosować przeciw wotum zaufania, to jednak jest mało prawdopodobne, by gabinet premiera zaufania nie otrzymał. Musiałyby w tym uczestniczyć osoby z partii koalicyjnych — na co opozycja bardzo liczy. Warto jednak dodać, że do pomysłu powołania rządu technicznego sceptycznie odnosi się sam Krzysztof Bosak, nazywając to "polityczną fantazją". Dodał jednak, że Konfederacja będzie głosować przeciw udzieleniu wotum zaufania.
Źródło: Radio ZET/wiadomosci.wp.pl/wiadomosci.dziennik.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET