21-letni pasażer zginął w wypadku. Kierowca był pijany, grozi mu 12 lat
12 lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu kierowcy, który w Skarżysku-Kamiennej doprowadził do śmiertelnego wypadku. Młody mężczyzna nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu i był pijany. W wypadku zginął jego 21-letni znajomy.
Do śmiertelnego wypadku doszło wieczorem w poniedziałek 17 kwietnia na skrzyżowaniu ulic Grottgera i Konarskiego w Skarżysku-Kamiennej. Jak poinformował w czwartek PAP Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, 22-latkowi przedstawiono zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc w stanie nietrzeźwości. Drugi związany jest z kierowaniem pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Kierowca w chwili zdarzenia miał ponad promil alkoholu w organizmie. Mężczyźnie pobrano też krew do badań, aby sprawdzić, czy nie kierował samochodem pod wpływem środków odurzających lub psychotropowych.
Z ustaleń policji wynika, że 22-letni kierowca volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu peugeotowi, za którego kierownicą siedział 43-letni mężczyzna. 21-letni pasażer volkswagena w wyniku poniesionych obrażeń zmarł, z kolei kierowca peugeota został zabrany do szpitala.
Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd się jednak na to nie zgodził. 22-latkowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET