Skrajnie głupi pomysł nastolatków. W mieszkaniu starszej kobiety pojawił się ogień
Dwóch nastolatków z Mysłowic dopuściło się skandalicznego wręcz zachowania. Jak czytamy w mediach społecznościowych, wrzucili oni niedopałki papierosów do mieszkania starszej pani. Rzecznik policji potwierdził, że jeden z elementów wyposażenia zajął się ogniem. Na szczęście kobiecie udało się go ugasić. Poszkodowana nie chce, by sprawcy zostali ukarani.
W mediach społecznościowych opisano skandaliczną sytuację, która wydarzyła się w Mysłowicach (woj. śląskie). Jak czytamy, dwoje nastolatków miała wrzucić niedopałki papierosów do mieszkania starszej kobiety. Jeden z elementów wyposażenia zajął się ogniem. Na szczęście kobieta zareagowała wystarczająco szybko, by go ugasić.
Mysłowice. Nastolatki wrzuciły niedopałki do mieszkania starszej kobiety
Wpis przedstawiający całą sytuację, do której - jak się dowiadujemy - doszło w poniedziałek 18 września, pojawił się na profilu Spotted: Mysłowice. "Poszukiwani dwaj nastolatkowie, którzy dziś obok przedszkola nr 13 w Mysłowicach ok. godziny 14:00 palili papierosy i wrzucili niedopałek przez okno bloku do mieszkania starszej, zniedołężniałej kobiety, powodując ryzyko pożaru oraz olbrzymi stres u tej pani" - czytamy.
"Sprawa została zgłoszona na policję, dysponuję także waszymi zdjęciami, więc bez trudu was zlokalizuje i ustalę, do jakiej szkoły chodzicie. Jeśli chcecie być potraktowani łagodnie, to w ciągu 24 godzin proszę się zgłosić do spotted, które skontaktuje nas prywatnie ze sobą. Jeśli nie zgłosicie się sami i nie przeprosicie starszej pani, kara będzie zdecydowanie bardziej dotkliwa, a rodzice, zapewniam, i tak się o wszystkim dowiedzą. Wasz wybór" - kontynuowała autorka posta.
Interweniowała policja. "Poszkodowana nie chce ukarania sprawców"
Później post został zedytowany, a jego autorka zapewniła, że "dostała informację od córki poszkodowanej, że policja już do nich dotarła i sprawa została zakończona sukcesem".
Portal o2.pl skontaktował się w tej sprawie z lokalną policją. Mł. asp. Łukasz Paździora potwierdził, że w mieszkaniu kobiety miała miejsce interwencja. - Patrol pojawił się na miejscu. Zgłoszenie dotyczyło niedopałków papierosów, które wrzucono do mieszkania starszej kobiety. Stwierdzono nawet, że jakiś element zajął się ogniem, ale kobiecie udało się go ugasić - powiedział.
Rzecznik policji zaznaczył jednocześnie, że funkcjonariusze nie prowadzą w tej sprawie czynności. Wyjaśnił, że poszkodowana nie wystąpiła o ściganie nastolatków. - Kobieta nie żądała ukarania sprawców. Poinformowaliśmy ją, że jeśli zmieni zdanie, to może nas o tym poinformować - powiedział.
- 10-latek wyszedł z psem na spacer. Rzucił się na nich wściekły pitbull
- Wiadomo, kto ujawnił zbrodnię w Czernikach. Została okrzyknięta bohaterką
- Nie żyje 30-letnia przedszkolanka. "Nagle usłyszeliśmy huk"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET