Śledczy ujawnili dane ofiar wypadku na A1. Rodzina jest oburzona
W liście gończym za Sebastianem Majtczakiem, podejrzanym o spowodowanie wypadku w Sierosławiu, prokuratura ujawniła dane ofiar tragedii na autostradzie A1. Przyjaciółka Martyny, Patryka i Oliwiera powiedziała Wirtualnej Polsce, że rodzina zmarłych nie życzyła sobie podawania takich danych. "W życiu czegoś takiego nie widziałem" – skomentował w rozmowie z WP mec. Bartłomiej Piotrowski.
Wizerunek kierowcy bmw - podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1 - został opublikowany w piątek późnym popołudniem. Z listu gończego dowiadujemy się, że to 32-letni Sebastian Majtczak, który najprawdopodobniej znajduje się poza granicami Polski. Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim opublikowała w liście gończym także nazwiska ofiar wypadku. Oburzona takim działaniem śledczych jest przyjaciółka Martyny, Patryka i 5-letniego Oliwiera.
Prokuratura ujawniła dane ofiar wypadku na A1
Pani Anna w rozmowie z Wirtualną Polską powiedziała, że rodzina tragicznie zmarłych osób nie życzyła sobie upubliczniania jakichkolwiek wrażliwych danych. – Nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi. [...] To, że podano pełne dane, jest dziwne, oburzające, aż brakuje słów. Po co ktoś to zrobił? – dodała.
Do sprawy odniósł się mec. Bartłomiej Piotrowski z Naczelnej Rady Adwokackiej. – W życiu czegoś takiego nie widziałem. Absolutnie nie rozumiem po co w liście gończym wskazywać imiona i nazwiska ofiar – stwierdził.
– W liście gończym informuje się o osobie poszukiwanej z powodu przestępstwa i nie ma znaczenia, jak nazywają się ofiary. Powinna być informacja o osobie, która spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym w konkretnym czasie i miejscu. Szukam motywu i nie znajduję go. Nie wiem, jaki interes ma prokurator Ziobro w braku anonimizacji ofiar śmiertelnego wypadku – dodał prawnik.
List gończy za kierowcą bmw Sebastianem Majtczakiem
Sebastian Majtczak jest podejrzany o to, że 16 września 2023 roku około godziny 19:54 na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Sierosław (woj. łódzkie), jadąc lewym pasem drogi w kierunku Katowic, jako kierujący samochodem marki BMW umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. W wypadku zginęła 3-osobowa rodzina: mężczyzna, kobieta i ich 5-letni syn. Z ustaleń śledczych wynika, że 32-latek jechał z prędkością co najmniej 253 km/h.
– Rodzina kierowcy bmw zapewnia, że stawi się on przed wymiarem sprawiedliwości, natomiast prokurator na moje polecenie podjął w tej sprawie wszystkie niezbędne działania, aby zapewnić jego zatrzymanie i doprowadzenie przed wymiar sprawiedliwości. Wydałem też polecenie, aby w związku z wydaniem listu gończego został upubliczniony wizerunek sprawcy – mówił w piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
- Powódź błyskawiczna zalewa Nowy Jork. Brooklyn pod wodą, ogłoszono stan wyjątkowy
- Groźne ruchy Rosjan. Kraj NATO alarmuje. "Państwa UE muszą być gotowe"
- Białoruś żąda śledztwa. Polskie wojsko wydało oświadczenie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET