Ta komisja może karać posłów. W składzie zasiada tylko sześć osób
Komisja Etyki Poselskiej rozpatruje sprawy posłów, którzy zachowują się w sposób uznawany za nieodpowiedni. Zakres kar, którymi dysponują zasiadające w niej osoby, jest jednak dość niewielki.
- Komisja Etyki Poselskiej opracowuje i uzupełnia „Zasady Etyki Poselskiej”
- W składzie zasiada obecnie 6 działaczy z różnych klubów poselskich
- Regulamin Sejmu uprawnia komisję do zastosowania wobec posłów jednej z trzech nieszczególnie dotkliwych kar
Komisja Etyki Poselskiej – co to jest? Skład w X kadencji Sejmu
Komisja Etyki Poselskiej jest jedną z sejmowych komisji stałych. Zajmuje się „Zasadami Etyki Poselskiej” i upowszechnianiem ich wśród posłów. Rozpatruje też sprawy wynikające z Rejestru Korzyści i majątkowych oświadczeń poselskich oraz kwestie osób zachowujących się w sposób opisywany jako nieodpowiadający godności posła. Jak można dowiedzieć się z regulaminu Sejmu, w skład komisji co do zasady wchodzą posłowie reprezentujący wszystkie kluby poselskie (po jednym członku z każdego klubu); takie osoby powinny wyróżniać się „nieposzlakowaną opinią i wysokim autorytetem moralnym”.
W X kadencji Sejmu zasiadają tam:
- Katarzyna Ueberhan (Lewica) – przewodnicząca,
- Konrad Berkowicz (Konfederacja) – zastępca przewodniczącej,
- Agnieszka Hanajczyk (Koalicja Obywatelska),
- Ewa Schädler (Polska 2050 – Trzecia Droga),
- Zbigniew Sosnowski (Polskie Stronnictwo Ludowe – Trzecia Droga),
- Jacek Świat (Prawo i Sprawiedliwość).
Komisja Etyki Poselskiej może ukarać posłów. 3 sposoby
Komisja Etyki Poselskiej ma możliwość ukarania posłów, którzy naruszają „Zasady Etyki Poselskiej”. Składowi przysługują trzy sposoby: zwrócenie posłowi uwagi, udzielenie mu upomnienia lub udzielenie mu nagany. Uchwały dotyczące przypadków naruszania „Zasad Etyki Poselskiej” podawane są do wiadomości publicznej.
W 2024 r. członkini komisji Ewa Schädler uznała w rozmowie z PAP, że komisja powinna mieć większy wybór kar. Posłanka wyjaśniła, że skład często rozpatruje sprawy tych samym posłów, nazywając zjawisko „trochę frustrującymi sytuacjami”. Nie chciała zdradzać szczegółów, ale przyznała: - Uważałabym za słuszną rzecz, żeby tę paletę narzędzi komisji, możliwości trochę zwiększyć.
Na razie nic jednak nie wskazuje na możliwość rozszerzenia kompetencji Komisji Etyki Poselskiej; jak wyjaśniła Ewa Schädler, różnica zdań co do tego typu zmian pojawia się wśród samych członków zasilających komisyjny skład.
Źródło: Radio ZET/sejm.gov.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET