Uciekał przed policją przez 60 kilometrów. Policyjny pościg na krajowej "dziesiątce"
Dzięki zgłoszeniu na Czerwony Telefon Radia ZET dotarliśmy do informacji o niebezpiecznym pościgu w Wielkopolsce. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a policyjna obława trwała aż 60 kilometrów. Do zatrzymania drogowego pirata potrzebna była blokada i pięć radiowozów - dowiedział się reporter Radia ZET - Michał Dzienyński.
Pościg w Wielkopolsce. Policyjna akcja trwała 60 kilometrów
O groźnym pościgu który rozegrał się w piątek w rejonie Piły w Wielkopolsce dowiedzieliśmy się z Czerwonego Telefonu Radia ZET. Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, funkcjonariusze z Piły zauważyli samochód, którego kierowca poruszał się w podejrzany sposób. Postanowili zatrzymać go do kontroli.
Kiedy tylko policjanci dali sygnał do zatrzymania, mężczyzna gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Pościg odbywał się na ruchliwej drodze krajowej nr 10 i trwał przez około 60 kilometrów – aż do okolic Mirosławca.
Kierowca uciekał przed policją przez 60 kilometrów krajową "dziesiątką"
W akcji uczestniczyło aż pięć radiowozów. Dopiero policyjna blokada skutecznie zatrzymała kierowcę. Mężczyzna został ujęty i przewieziony do policyjnego aresztu.Jak poinformowała policja w rozmowie z Reporterem Radia ZET Michałem Denyńskim, pierwsze badania wykazały, że nie był pod wpływem alkoholu. Obecnie trwają testy na obecność środków odurzających oraz przesłuchania zatrzymanego.
Źródło: Michał Denyński/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET