`

"Wojtyła był wstrząśnięty, płakał". Wychodzą na jaw nowe dokumenty

2 min. czytania
18.07.2023 08:04
Obserwuj nas na Google

Nowe dokumenty w sprawie księdza pedofila z Małopolski wskazują, że kardynał Karol Wojtyła, jako przyszły papież, traktował tę sprawę poważnie - pisze we wtorek "Rzeczpospolita", powołując się na nowe doniesienia w tej sprawie.

"Wojtyła płakał, był wstrząśnięty"
fot. AP/East News

Kard. Karol Wojtyła był wstrząśnięty i w obecności świadków płakał – taka, według doniesień wtorkowej "Rzeczpospolitej" miała być reakcja metropolity krakowskiego na wieść o tym, że wikary z Jeleśni, ks. Józef Loranc, wykorzystał seksualnie kilka dziewczynek.

Gazeta poinformowała, że odnotowali ją w swoich raportach funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa po rozmowach z księżmi pracującymi w kurii oraz w parafiach na terenie powiatu żywieckiego.

"Wojtyła był wstrząśnięty, płakał". Wychodzą na jaw nowe dokumenty

Dziennik wyjaśnił, że na nowe, nieznane dokumenty dotyczące tej sprawy natrafili w ramach kwerendy w IPN dziennikarze „Rzeczpospolitej”. Nie widzieli ich wcześniej autorzy materiałów dziennikarskich, w których historia ks. Loranca została wykorzystana do udowodnienia tezy, jakoby kard. Karol Wojtyła usiłował sprawę ukrywać i nie podejmował wystarczających działań. W marcu 2023 roku cała Polska żyła materiałem TVN24 "Franciszkańska 3", który pokazał historię księdza pedofila z Małopolski. Podlegli Wojtyle księża mieli być przenoszeni do innych parafii, a jeden z nich - nawet za granicę.

Redakcja poleca

„Nie widzieli tych materiałów także historycy, którzy sprawę badali” - zaznaczyła "Rzeczpospolita". Przyszły papież miał traktować przypadek księdza Loranca, który na przełomie lat 60. i 70 XX w. na lekcjach religii wykorzystywał seksualnie uczennice szkoły podstawowej, bardzo poważnie.

"Z materiałów, które poznaliśmy wcześniej, wynikało, że Wojtyła po rozmowie w cztery oczy z proboszczem Jeleśni, który poinformował go o czynach ks. Loranca, oraz oskarżanym duchownym «był wstrząśnięty». Nowe dokumenty mówią zaś, że «w obecności świadków płakał». Miał też wyrażać obawę o to, że władze państwowe na pewno wykorzystają ten skandal i trafi on na łamy gazet, «aby skompromitować Kościół»” - czytamy w "Rzeczpospolitej".

RadioZET.pl/Rp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET