`

"Nie do obrony". To będzie największy problem z pontyfikatem Jana Pawła II

2 min. czytania
07.03.2023 14:40
Obserwuj nas na Google

To było tuszowanie tego, co było przestępstwem. Z punktu widzenia Ewangelii to się wydaje nie do usprawiedliwienia - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską dr Sebastian Duda. Teologi skomentował szokujące materiały ujawnione przez reportera TVN24 Marcina Gutowskiego. Wynika z nich, że Karol Wojtyła, zanim został papieżem, jako metropolita krakowski wiedział o przypadkach pedofilii w Kościele katolickim i starał się je ukrywać, broniąc sprawców.

Jan Paweł II
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Karol Wojtyła wiedział o nadużyciach seksualnych księży i ukrywał je jeszcze w Polsce, zanim został papieżem Janem Pawłem II - wynika z ustaleń dziennikarza TVN24 Marcina Gutowskiego, które przedstawił w reportażu "Franciszkańska 3".

Materiał wyemitowany 6 marca na antenie stacji zawiera rozmowy z kluczowymi świadkami: ofiarami księży pedofili, który miał kryć Wojtyła oraz ludźmi, którzy już w latach 60 i 70. bezpośrednio informowali go o przypadkach przestępstw seksualnych. Przyszły Ojciec Święty bronił jednak oprawców, przenosząc ich do innych parafii w Polsce, a jednego z nich rekomendując za granicę bez wzmianki o jego czynach pedofilskich.

"Nie do obrony". Teolog ostro po reportażu ws. K. Wojtyły

Do tego, co pokazał Gutowski, odniósł się w rozmowie z Wirtualną Polską dr Sebastian Duda - filozof i teolog z Instytutu Badań Literackich Polskiej PAN. Przypomniał, że część z duchownych pedofilów, których "krył" Wojtyła, zostało później skazanych prawomocnymi wyrokami.

Redakcja poleca

- Typowe działania systemu kościelnego. To było tuszowanie tego, co było przestępstwem. Z punktu widzenia Ewangelii to się wydaje nie do usprawiedliwienia - mówił naukowiec, związany także z katolickim czasopismem "Więź".

Podkreślił, że Wojtyła, przesuwając księży z parafii na parafię, "działał według schematu wpisanego w system", co oznacza, iż w swoich ruchach, ale też przekonaniach "nie różnił się od wielu innych biskupów", którzy ukrywali przestępstwa seksualne w Kościele katolickim.

Pojawia się pytanie o perwersję tego systemu kościelnego, która w imię domniemanej świętości duchownych kazała biskupom, także Karolowi Wojtyle, być nieczułym na los skrzywdzonych ofiar - dr Sebastian Duda

- To jest po prostu nie do obrony. To nie było postępowanie chrześcijańskie. O tym pontyfikacie na pewno nie będzie można mówić bez tych spraw - podsumował rozmówca WP.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET