Zwrot ws. Tomasza Komendy i “zbrodni miłoszyckiej”. “To jeszcze nie koniec”
Tomasz Komenda złożył zażalenie na umorzenie postępowania, które dotyczyło m.in. zatajenia dowodów na jego niewinność ws. “zbrodni miłoszyckiej”. To nie wszystko. Mimo że zabójcy 15-letniej Małgosi zostali już skazani i odsiadują karę więzienia, prokuratura szuka kolejnych sprawców - donosi “Fakt”.
Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lat za zbrodnię, której nie popełnił. Sąd Najwyższy w 2018 roku uchylił skazujące go wyroki, a rok później na rzecz poszkodowanego mężczyzny zasądzono 12,8 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Zabójcy 15-letniej Małgosi z Miłoszyc, Ireneusz Matuszak i Norbert Basiura, zostali skazani na 25 i 15 lat więzienia. W październiku 2023 roku Sąd Najwyższy utrzymał wyrok odrzucając kasację złożoną przez ówczesnego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę, który domagał się dla Matuszaka kary dożywocia, a dla Basiury kary 25 lat więzienia.
Dla Tomasza Komendy batalia przed sądami się jednak nie zakończyła. Pod koniec grudnia Onet dowiedział się, że prokuratura umorzyła postępowanie ws. zatajenia dowodów niewinności Komendy, którego mieli dopuścić się śledczy z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Nikt nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej - usłyszał dziennikarz w łódzkiej prokuraturze, która pracowała nad sprawą.
Tomasz Komenda złożył zażalenie na decyzję prokuratury
- Postępowanie umorzono także w zakresie niedopełnienia obowiązków służbowych przez sędziów i ławników Sądu Okręgowego we Wrocławiu poprzez niedokonanie prawidłowej i wnikliwej oceny materiału dowodowego, a w szczególności opinii biegłych i w konsekwencji dokonanie błędnych ustaleń faktycznych co do rzekomego dopuszczenia się przestępstwa zarzucanego Tomaszowi Komendzie – podkreślił prok. Szczepanek.
Prokuratura umorzyła również wątki dotyczące znęcania się nad Tomaszem Komendą w areszcie i więzieniu. W rozmowach z mediami Komenda opowiadał o koszmarze, który przeszedł w zakładzie karnym. Wielokrotnie był bity i poniżany przez współwięźniów. Powiedział też, że trzykrotnie chciał odebrać sobie życie. Prokuratura uznała jednak, że nie ma na to dowodów.
W sprawie pojawił się jednak nieoczekiwany zwrot. Jak podał “Fakt”, Komenda do tej pory nie otrzymał dokumentów o umorzeniu żadnego ze śledztw. Korespondencja – owszem została wysłana – ale na adres, pod którym nie mieszka. Brat niesłusznie skazanego mężczyzny złożył zażalenie na decyzję prokuratury. Komenda choruje na raka, więc to właśnie brat reprezentuje go teraz w sprawach sądowych.
"Fakt": prokuratura szuka kolejnych sprawców "zbrodni miłoszyckiej"
Okazuje się również, że sprawa “zbrodni miłoszyckiej” wciąż jest wyjaśniana. Co prawda mordercy zostali prawomocnie skazani, ale prokuratura szuka kolejnych sprawców. – To jeszcze nie koniec sprawy. Mamy dowody na to, że było ich jeszcze co najmniej dwóch, trzech – wyjaśnił "Faktowi" prokurator Dariusz Sobieski.
15-letnia Małgosia została zgwałcona, a sprawcy zostawili ją na mrozie na pewną śmierć. Nastolatka zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran. Prokuratura ustaliła, że ślady zabezpieczone na ubraniu Małgosi należą do przynajmniej trzech lub czterech osób. – Mamy ślady biologiczne, które wskazują na jeszcze co najmniej dwie osoby. Być może nie były to osoby, które doprowadzały Małgorzatę na miejsce zabójstwa, a to wskazywałoby, że jest ich jeszcze więcej. Ale możemy to stwierdzić w momencie, kiedy dopasujemy je do osób, które te ślady pozostawiły na miejscu zgwałcenia – zaznaczył Sobieski w rozmowie z “Faktem”.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET