Pastor Jesse Duplantis twierdzi, że w powszechnie dostępne komercyjne samoloty pełne są demonów i to jest jednym z powodów, dla którego Amerykanin kolekcjonuje prywatne odrzutowce. – Nie wierzę w to, że gdyby Jezus był dziś fizycznie na ziemi, jeździłby na osiołku. Podróżowałby samolotem, by głosić ewangelię na całym świecie – argumentuje kontrowersyjny duchowny.
Pastor zbiera na odrzutowiec
Duplantis w wywiadzie z mediami mówił, że do zakupu trzech odrzutowców namówił go sam Jezus. Również Jezus miał chcieć, aby w asortymencie pastora pojawiła się czwarta maszyna. Pomysłowy ewangelista narzeka na publiczną komunikację lotniczą, twierdząc, że obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa uniemożliwia mu wygłaszanie pasażerom kazań.
Duchowny w samolocie
Pastor w filmie promującym jego zbiórkę pokazuje swoje odrzutowce, chwaląc się Cessną Citation 500, IAI Westwind II i Dassault Falcon 50. Ma nadzieję, że wkrótce będzie miał parzystą liczbę maszyn.
Materiał o pastorze w telewizji CBS:
RadioZET.pl/rp.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET