`

Nieudana próba przelotu nad La Manche. Franky Zapata wpadł do wody

1 min. czytania
25.07.2019 09:41
Obserwuj nas na Google

W czwartek rano wynalazca Franky Zapata wystartował na zbudowanym przez siebie Flyboardzie, podejmując próbę przelotu nad Kanałem La Manche. Niestety na końcowym odcinku wpadł do wody.

fot. AP/Associated Press/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Start Zapaty z francuskiego Sangatte o godzinie 9.00 rano emitowany był przez wiele kanałów telewizyjnych. Wydarzenie na miejscu obserwowały tłumy.

Samoloty nad Warszawą? Skąd hałas i czerwony dym nad stolicą?

Francuski wynalazca wpadł do wody

Jak początkowo podawała ekipa Franky’ego Zapaty, 36-kilometrowy odcinek deska Flyboard Air powinna pokonać ze średnią prędkością 140 kilometrów na godzinę. Zapata miał lecieć nie wyżej niż 15-20 metrów nad powierzchnią wody. Planował także lądowanie pod 20 minutach lotu na plaży lub klifie w rejonie St. Margarets Bay.

Niestety, około godziny 9.30 Zapata wpadł do wody. Obecnie trwa akcja wyciągania Francuza z kanału. Jak podają zagraniczne media, mężczyźnie na szczęście nic się nie stało.

Francuski wynalazca chciał w ten sposób uczcić 110. rocznicę pierwszego lotu samolotem nad kanałem La Manche, który odbył Louis Bleriot w 1909 roku.

Co to jest Flyboard Air?

Flyboard to zbudowana w 2012 roku przez Zapatę platforma, która służy do poruszania się nad wodą i wykonywania akrobacji w powietrzu. Lata dzięki wystrzeliwanym strumieniom wody pod ciśnieniem.

RadioZET.pl/wp.pl/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET