Francuska alpinistka opublikowała swój list na Facebooku. To symboliczne pożegnanie z Polakiem, które udostępniła dopiero teraz, ponieważ wcześniej, jak tłumaczy, nie potrafiła zebrać myśli. W tekście określiła Mackiewicza jako jednego z najbardziej wolnych i niezależnych ludzi, który zawsze był poza normą.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
„Dokonaliśmy rzeczy pięknych i prawdziwych. Pozostaniesz w moim życiu na wiele sposobów, ponieważ kiedy pozna się kogoś takiego jak ty i pozwoli mu stać się częścią swojego życia, to nie da się zakryć śladów, które pozostawił. Twój uśmiech na zawsze pozostanie w moim sercu, a iskra w Twoich oczach wciąż będzie rozpalać moje dni. Za każdym razem, gdy przemawiałeś, dostrzegałam magię w oczach Twoich słuchaczy. Byłeś wielkim człowiekiem, pomnikiem, mitem i geniuszem” — czytamy.
„Dziękuję, że byłeś tym, kim byłeś” — kończy swój list Revol.
W akcji ratunkowej na Nanga Parbat brali udział Adam Bielecki i Denis Urubko. Dwójce polskich himalaistów udało się dotrzeć do znajdującej się na wysokości 6000-6100 metrów Elisabeth Revol. Na poziomie 7200 m pozostał Tomasz Mackiewicz. Ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne niemożliwością było kontynuowanie akcji.
Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.
Zobacz też:
Pogrzeb Tomasza Mackiewicza. ''Pochowamy pustą trumnę''
RadioZET.pl/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET