HIT! Nowe uzbrojenie niemieckiej policji. Maski przeciwko opluciom
Niemiecka policja zaopatrzyła się w 7 tysięcy sztuk niecodziennego uzbrojenia. W związku z rosnącą liczbą opluć policjantów, postanowili zakupić materiałowe maski przeciwko opluciom. Służby na nową "broń" wydały około 40 tys. euro.
W regionie Nadrenii-Palatynatu zaczęto odnotowywać rosnącą liczbę opluwania policjantów w twarz. Poza tym, że dramatycznie spadało morale funkcjonariuszy, pojawił się jeszcze jeden problem – przenoszenie się w ten sposób zakaźnych chorób z plującego na policjanta.
Ministerstwo jest zadowolone
Ministerstwo zakomunikowało, że nowy zakup sprawdza się i jest bardzo efektywny. Kompleksowa ocena masek przeciwko opluwaniu powstanie jednak dopiero wtedy, gdy minie rok od wprowadzenia nowego uzbrojenia do użytku. Wygodna maska zdaje się być wykonana z lekkiego, prześwitującego materiału, który przepuszcza powietrze, jednak skutecznie zatrzymuje wydzielinę z ust nieprzepadających za stróżami prawa obywateli.
24 złote za sztukę
Jak informuje policja z regionu Nadrenia-Palatynat, pomiędzy rokiem 2015 a 2016 wzrost liczby przypadku opluwania mundurowych był na poziomie 60 proc. W 2015 r. policjanci w regionie Nadrenii-Palatynatu zostali opluci 90 razy, a już w roku kolejnym aż 145. Teraz stróże prawa mogą czuć się bezpiecznie na ulicach niemieckich miast. Zaletą nowego uzbrojenia, poza niezawodnością, jest jej koszt. 7152 maski kosztowały urząd 40 tys. euro, czyli w przeliczeniu jedna maska to koszt 5,59 euro (około 24 zł). Pozostaje jednak pytanie, co należy zrobić z maską w przypadku oplucia? Wymienić na nową, czy może uprać? To już rozstrzygnie niemiecka policja między sobą.
RadioZET.pl/shz.de/rnz.de/HamburgPolizei/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET