- Dwa helikoptery zabrały z Nanga Parbat Elisabeth Revol oraz Adama Bieleckiego, Denisa Urubkę, Jarosława Botora i Piotra Tomalę, którzy sprowadzali z góry francuską alpinistkę - mówił przed południem kierownik narodowej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki.
Śmigłowce czekały na niższej wysokości, aniżeli znajduje się obóz pierwszy na 4850 m, bowiem nie mogły podlecieć wyżej z powodu złych warunków.
Elisabeth Revol bezpieczna. Giambiasi zabiera nadzieję na uratowanie MackiewiczaPakistański Portal Górski opublikował w sieci nagranie z powitania Francuzki. Revol wygląda na ogromnie szczęśliwą. W rękach trzyma ciepły śpiwór. Z ostatnich informacji wynika, że znajduje się już pod opieką lekarzy ze szpitala w Islamabadzie.
Francuskie media podkreślają, że akcja ratunkowa ze strony Polaków, którzy wspinali się w bardzo szybkim tempie, by ratować Revol, była niezwykle spektakularna. Dziennik "Le Figaro" podkreśla, że "była ona wyjątkowo niebezpieczna".
Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, działali w stylu alpejskim, sportowym, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.
RadioZET.pl/PAP,Facebook/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET