43-letni Sami A. został zatrzymany w poniedziałek. W niemieckim mieście Bochum mieszkał z żoną i dziećmi od 2005 roku. Teraz ma zostać wydalony z tego kraju. Będzie odesłany do Tunezji. To stamtąd pochodzi.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Sami A. był członkiem ochrony zabitego przez Amerykanów terrorysty Osamy bin Ladena. Do aresztowania doszło, gdy meldował się na posterunku policji - musiał to robić regularnie.
Do Tunezji próbowano go odesłać już w 2007 roku. Wtedy jednak stwierdzono, że grożą mu tam "tortury i nieludzkie traktowanie". Decyzję zatem wstrzymano.
Ciało 34-letniego Polaka w Holandii. Mógł zostać zamordowanyW kwietniu 2018 roku Sami A. został uznany za osobę stanowiącą zagrożenie z powodu swoich związków z grupami terrorystycznymi w przeszłości.
RadioZET.pl/wp.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET