Powódź zabiła dwie osoby. Kilkaset ewakuowano
Dwie osoby zginęły w wyniku powodzi w mieście Townsville w stanie Queensland we wschodniej Australii – ogłosiła we wtorek miejscowa policja. Kilka tysięcy osób ewakuowano, a zalanych zostało kilkaset budynków. Powodzie są skutkiem ulewnych deszczy, które nawiedziły ten region.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Ciała dwóch osób znaleziono w parku, obok strumienia. We wtorek obniżył się poziom wody w zamieszkanym przez ok. 170 tys. ludzi Townsville, jednak meteorolodzy przewidują, że ulewy mogą potrwać w niektórych częściach regionu jeszcze przez kilka dni.
Węże i krokodyle w wodach powodziowych
Władze ostrzegły mieszkańców Townsville przed pływaniem w wodach powodziowych, gdyż na przedmieściach widziano w nich węże i krokodyle. Przedstawiciele władz stanowych poinformowali, że od niedzieli z wód powodziowych uratowano 19 osób.
Powódź zbiera śmiertelne żniwo. Ulewne deszcze na Cyprze [WIDEO]W ewakuacji pomagają żołnierze i wolontariusze. We wtorek wizytę na zalanych terenach złożył premier Scott Morrison.
„Nigdy nie widzieliśmy takiej pogody”
W ciągu ostatnich siedmiu dni w Townsville spadło ponad 1000 mm deszczu – to tyle ile wynosi roczna średnia suma opadów w tym mieście. Jak wskazują media, tak silne ulewy skutkujące powodzią w tym regionie zdarzają się raz na 100 lat.
– Nigdy nie widzieliśmy takiej pogody – powiedziała w poniedziałek szefowa władz Townsville Jenny Hill.
W styczniu w Australii odnotowywano wyjątkowe upały. W Adelaide na południu kraju termometry wskazały rekordowe 47,7°C.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET