Śmierć George'a Floyda. Szef nowojorskiej policji klękał razem z manifestującymi
Po śmierci George'a Floyda w Stanach Zjednoczonych trwają protesty i zamieszki. W Nowym Jorku w poniedziałek do demonstrantów dołączył szef nowojorskiej policji — Terence A. Monahan. Oficer uklęknął na ulicy w geście solidarności.
George Floyd zmarł 25 maja. Został uduszony przez policjanta. Potwierdzają to przeprowadzone sekcje zwłok. Słowa przyciskanego do ziemi Afroamerykanina "nie mogę oddychać" stały się głównym hasłem protestów. W wielu miejscach doszło też do zamieszek, które wymknęły się spod kontroli.
Policjant z Nowego Jorku solidaryzuje się z protestującymi
W poniedziałek na Washington Square Park w Nowym Jorku doszło do pojednania demonstrantów z mundurowymi. Szef nowojorskiej policji, Terence A. Monahan spotkał się z protestującymi i prosił ich o pokojową manifestację.
To musi się skończyć, wszyscy wiemy, że to, co wydarzyło się w Minnesocie, było złe. Oni zostali aresztowani i słusznie
- cytuje słowa oficera ABC News.
Monahan dodał także: "nie możemy walczyć, musimy tu żyć, to jest nasz dom". Policjant został poproszony przez demonstrantów, o to, aby uklęknął razem z nimi na znak pokoju. Szef nowojorskiej policji klęknął i złapał się za ręce z protestującymi ludźmi. Gdy wstał, objął się z manifestującymi i obiecał im pomoc w zorganizowaniu pokojowego marszu — przekazało ABC News.
Protesty po śmierci George'a Floyda
George Floyd zmarł przez brutalność policji. Został uduszony 25 maja na oczach świadków. Od tego dnia trwają protesty w niemal 70 miastach w USA. W wielu miejscach demonstracje, przerodziły się w zamieszki oraz starcia z policją. Jedną z ofiar śmiertelnych manifestacji jest znany restaurator David McAtee, który zginął od strzałów mundurowych.
RadioZET.pl/CNN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET