8-latek zmarł po zjedzeniu śniadania. Ojciec nie chciał wezwać pomocy
Tragedia w amerykańskim stanie Indiana. Ojciec 8-letniego chłopca został aresztowany po tym, jak badania toksykologiczne wykazały, że jego syn zmarł z powodu przyjęcia dawki metaamfetaminy 180 razy większej, niż wynosi dawka śmiertelna. Narkotyk znajdował się w pudełku po musli.
Chcesz czytać częściej takie artykułu? Dołącz do grupy dla rodziców na Facebooku
Do zdarzenia doszło 21 czerwca. 8-latek przebywał w domu ojca w Seymour, w stanie Indiana w USA. Z zeznań 41-latka wynika, że jego syn chciał o poranku zjeść śniadanie. Mężczyzna powiedział dziecku, że nie ma jedzenia i poszedł spać. W tym czasie głodny chłopiec poszedł do kuchni i sięgnął po pudełko z musli. Dziecko nie miało pojęcia, że schowana w nim była spora ilość narkotyków.
41-latek po przebudzeniu zauważył dziwne zachowanie syna. Curtis Collman zadzwonił po pomoc do swojej koleżanki. Gdy kobieta przybyła na miejsce, chciała zadzwonić po pogotowie. Przerażony mężczyzna wyrwał kobiecie telefon i wycelował w nią pistolet, grożąc, że zabije ją, dziecko i siebie.
Usłyszeli w lesie płacz dziecka. Znaleźli je w samochodzie razem z matką. Kobieta nie żyłaCollman postanowił zawieźć chłopca do domu matki, która mieszkała z dziadkami dziecka w Crothersville w stanie Indiana. Wówczas do chłopca wezwano pogotowie. Niestety 8-latek zmarł w szpitalu z powodu przedawkowania narkotyków.
Ojciec 8-latka został oskarżony o nielegalne posiadanie narkotyków i nieudzielenie pomocy dziecku. Mężczyźnie grozi 50 lat pozbawienia wolności.
RadioZET.pl/Yahoo News/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET