Były prawnik o Trumpie: Moim obowiązkiem było zatuszowanie jego brudnych czynów
Michael Cohen, były osobisty prawnik prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, został w środę skazany na trzy lata więzienia. Zarzucano mu m.in. za opłacenie w czasie kampanii wyborczej milczenia kobiet, które miały mieć romanse z kandydatem na prezydenta USA.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Według oskarżycieli Cohen zapłacił Stormy Daniels i Sherze Bechard na polecenie Trumpa. - Moim obowiązkiem było zatuszowanie jego brudnych czynów - powiedział Cohen o Trumpie przed sądem w środę.
Cohen przyznał się do tych zarzutów w sierpniu. Prokuratorzy byli zdania, że Cohen powinien spędzić za kratkami 4 lata.
Kolejne kłopoty Trumpa? Jego były prawnik skłamał przed KongresemZdaniem prokuratorów kara więzienia dla Cohena może być tylko nieznacznie złagodzona z uwagi na jego współpracę ze specjalnym prokuratorem Robertem Muellerem, który prowadzi śledztwo w sprawie tzw. "Russiagate", czyli zarzutów o kontakty między sztabem wyborczym Trumpa i przedstawicielami Kremla przed wyborami prezydenckimi w 2016 r.
Obrońcy Cohena wnieśli o uchylenie kary więzienia motywując to jego współpracą z Muellerem i prokuratorami w Nowym Jorku oraz tym, że wziął odpowiedzialność za swoje postępowanie.
Kłopoty Trumpa. B. szef sztabu winny oszustw, b. prawnik zeznaje przeciw prezydentowiBiuro prokuratora Muellera podkreśliło w opublikowanym komunikacie, że chociaż Cohen współpracował w kwestii "Russiagate", to jednak "rozmyślnie i z premedytacją" składał niezgodne z prawdą zeznania w Kongresie m. in. na temat planów budowy wieżowca Trump Tower w Moskwie.
Mueller oświadczył, że kłamstwa Cohena na temat tego projektu "miały istotne znaczenie" dla jego śledztwa w sprawie "Russiagate".
Podkreśla się, że sprawa Cohena, a także byłego szefa kampanii wyborczej Trumpa Paula Manaforta oskarżonego o składanie fałszywych zeznań, stają się coraz bardziej dotkliwym politycznym obciążeniem dla obecnego prezydenta.
W ocenie samego prezydenta USA pieniądze, które Cohen miał wypłacić kobietom za milczenie, było "prostą prywatną transakcją" oraz nie łamało prawa prowadzenia kampanii wyborczej.
RadioZET.pl/PAP/AFP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET