Chwilę przed śmiercią małżeństwo wysłało wiadomość. Znaleziono ich zmasakrowane ciała
"Niedźwiedź zaatakował. Źle" - taką wiadomość otrzymał jeden z członków rodziny pary, która została brutalnie zabita przez niedźwiedzia w Kanadzie. Służby natychmiast ruszyły do akcji, na miejscu znalazły jednak tylko zmasakrowane ciała 62-latków.
O tragicznej śmierci kanadyjskiego małżeństwa, które zostało zaatakowane przez niedźwiedzia grizzly podczas wycieczki do Parku Narodowego Banff w piątek 29 września.
Niedźwiedź rzucił się na małżeństwo. Zdążyli wysłać wiadomość
Teraz "New York Post" dotarł do przerażających informacji w tej sprawie. Para w dniu ataku wysłała wiadomość do członka rodziny, w której poinformowali, że nie zdążyli dotrzeć do punktu biwakowego i przenocują w innym miejscu.
Kilka godzin później otrzymał od nich kolejną wiadomość, która zmroziła mu krew w żyłach. "Niedźwiedź zaatakował. Źle" - brzmiała treść wiadomości. Mężczyzna natychmiast zareagował i powiadomił o wszystkim służby.
Ekipa ratunkowa ruszyła do akcji
Ekipa ratunkowa natychmiast wyruszyła helikopterem na poszukiwania pary. Niestety, szybko zmieniły się warunki pogodowe i pilot musiał zawrócić. Patrol naziemny na quadach dotarł w miejsce, w którym biwakowali turyści po około trzech godzinach od zgłoszenia.
Niestety, na miejscu znaleźli tylko zmasakrowane ciała 62-letnich turystów. "Wszystko sugerowało, że para próbowała się bronić. Znaleźliśmy opróżnioną puszkę sprayu na niedźwiedzie, ta jednak nie zadziałała".
Służby wytropiły, jak się okazało 25-letnią niedźwiedzicę, która dalej była agresywna i próbowała zaatakować ratowników. Ostatecznie została zastrzelona.
- Nie żyją kobieta i mężczyzna. Tragiczne odkrycie w mieszkaniu
- Zuchwała ucieczka z rąk policjantów. "Nie wiadomo, w jaki sposób się oswobodził"
- Nie żyje młoda para. Policjanci znaleźli zwłoki w mieszkaniu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET