`

Dr Bryc: Graniczy z pewnością to, że Nawalny został zamordowany

5 min. czytania
16.02.2024 18:33
Obserwuj nas na Google

- Zamordował go system? To na pewno. Co dokładnie wydarzyło się w łagrze? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, kto odpowiada za śmierć Nawalnego - mówi dr Agnieszka Bryc, politolożka specjalizująca się w stosunkach międzynarodowych. Opozycjonista Aleksiej Nawalny zmarł w kolonii karnej nr 3 w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Był wrogiem numer 1 dla Władimira Putina.

fot. Aliaksandr Valodzin/East News

Rosyjskie służby więzienne poinformowały, że Nawalny zmarł po tym, jak źle się poczuł w czasie spaceru. Opozycjonista otrzymał pierwszą pomoc, ale mimo tego zmarł. Dokładne przyczyny śmierci są ustalane. Według nieoficjalnych informacji zgon miał nastąpić jednak bardzo szybko, po tym, jak Nawalny utracił przytomność.

- Nikogo, kto zajmuje się Rosją, ta wiadomość nie zaskoczyła, nawet samych współpracowników Nawalnego - twierdzi dr Agnieszka Bryc i dodaje: - Zakładam, że Nawalny miał świadomość tego, że wracając do Rosji po otruciu, a następnie leczeniu w klinice w Berlinie, wiedział, co mu grozi.

Redakcja poleca

W sierpniu 2020 roku Nawalny stracił przytomność na pokładzie samolotu lecącego z Tomska na Syberii do Moskwy. Po awaryjnym lądowaniu w Omsku trafił do tamtejszego szpitala. Na prośbę rodziny został przetransportowany lotniczą karetką pogotowia do Niemiec. Przeszedł tam leczenie i rehabilitację. Władze niemieckie uznały, że opozycjonistę próbowano w Rosji otruć bojowym środkiem chemicznym z grupy Nowiczok.

Dr Bryc: Nawalny był torturowany

Po zakończeniu leczenia Nawalny zdecydował się na powrót do Rosji. 17 stycznia 2021 roku został aresztowany na lotnisku w Moskwie. Od tej pory był więziony: władze wytoczyły wobec niego kolejne sprawy karne, skutkujące wyrokami przewidującymi łącznie ponad 30 lat pozbawienia wolności. Pod koniec 2023 roku został przeniesiony z więzienia w europejskiej części Rosji do kolonii karnej nr 3 w miejscowości Charp w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, na Dalekiej Północy.

- To była taka wyjątkowo ciężka kolonia. Warunki egzystencji tam były graniczące z torturami. To w ogóle nie przypominało systemu penitencjarnego cywilizowanego państwa. A poza tym sam system jest tak nastawiony, żeby było to torturą dla więźnia, zwłaszcza politycznego - tłumaczy Bryc.

Aleksiej Nawalny był więźniem politycznym. Z tego powodu traktowany był wyjątkowo bestialsko. Jego śmierć w wyniku morderstwa jest bardzo prawdopodobna.

- W koloniach karnych więźniowie giną w różny sposób. Regułą jest, że są zarażani wirusami, np. HIV, czy gruźlicą. Są gwałceni, bici i mordowani. Dlatego ta ostatnia opcja była od samego początku na stole - wyjaśnia politolożka.

Putin może stracić na śmierci Nawalnego?

Wersja o morderstwie a nie śmierci z powodu choroby, czy wycieńczenia zdrowotnego, jest prawdopodobna jeszcze z innego powodu. Kilka dni temu do sieci trafiło nagranie wideo z przesłuchania Nawalnego. Opozycjonista nie sprawiał wrażenia osoby, która miała poważne problemy zdrowotne mogące skończyć się nagłą śmiercią.

Czy Nawalny został zamordowany z powodów politycznych? Czy Putin zlecił jego egzekucję? Jeżeli tak, to co rosyjski dyktator może zyskać na śmierci opozycjonisty?

- Putin traktował Nawalnego jako zakładnika. Nawalny w izolacji nie był w stanie konsolidować opozycji, tej aktywistycznej i oddolnej. Putin generalnie może stracić na śmierci Nawalnego. Jeżeli miałby gdzieś zyskać, to zakładamy, że pozbywa się ostatecznie swojego głównego oponenta, takiego człowieka, który rzucił mu publicznie wyzwanie przed ważnymi marcowymi wyborami w Rosji. Z drugiej strony, Putin z żyjącym Nawalnym też wygrałby wybory, więc nie sądzę, żeby miał jakąś specjalną motywację do zlecenia zabójstwa - wyjaśnia specjalistka od polityki rosyjskiej.

Redakcja poleca

To, czy śmierć Nawalnego będzie miała wpływ na decyzję wyborców w Rosji dowiemy się 17 marca. Tego dnia odbędą się wybory w tym kraju. Nagła śmierć rosyjskiego opozycjonisty może również oznaczać, że na ulice w Moskwie, i nie tylko, wyjdą przeciwnicy Putina. W styczniu 2021 roku, niedługo po aresztowaniu Aleksieja Nawalnego, doszło do olbrzymich protestów w obronie opozycjonisty.

- Zobaczymy, jak zachowają się teraz sami Rosjanie, czy będą protestować, czy też nie. W warunkach wojny i tzw. spec operacji może nastąpić efekt mrożący. To znaczy, protest będzie długi, ale raczej w sieci, ewentualnie pojedyncze pikiety. Trudno przewidzieć, jak zareagują Rosjanie, czy dla własnego bezpieczeństwa nie pozostaną w domu i to oburzenie zachowają dla siebie - zastanawia się dr Agnieszka Bryc.

Wiceprezydent USA: "Odpowiedzialna jest Rosja"

Informacja o śmierci Nawalnego obiegła już wszystkie najważniejsze gabinety polityczne na świecie. Premier Kanady Justin Treadu potępił Władimira Putina. - Śmierć Aleksieja Nawalnego wstrząsnęła nami wszystkimi. Stało się coś, co przypomniało całemu światu, jakim dokładnie monstrum jest Putin  - powiedział kanadyjski polityk w rozmowie ze stacją telewizyjną CBC. Z kolei wiceprezydent USA Kamala Harris powiedziała, że czeka na potwierdzenie śmierci Nawalnego. Gdy to się stanie nie będzie miała wątpliwości, kto jest winny śmierci opozycjonisty.  - Odpowiedzialna jest Rosja – oświadczyła Harris.

- Śmierć Nawalnego ma potencjał ogromnego bodźca politycznego, który przypomniałby, dlaczego należy wspierać Ukrainę. Tragiczna historia Nawalnego może przypomnieć krajom, które ciągle mają jakieś wątpliwości, dlaczego trzeba bronić wartości demokratycznych i za wszelką cenę pomagać Ukrainie - tłumaczy dr Bryc.

Aleksiej Nawalny stał się znany w polityce rosyjskiej najpierw jako krytyk korupcji na szczytach władzy, a potem jako lider masowych protestów. Urodził się 4 czerwca 1976 roku w miejscowości Butyń pod Moskwą. Był z wykształcenia prawnikiem; w 1998 roku ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Przyjaźni Narodów im. Patrice'a Lumumby w Moskwie. W 2010 roku zyskał szerszy rozgłos, gdy określił rządzącą partię Jedna Rosja mianem "partii oszustów i złodziei", a także rozpisał konkurs na najlepszy plakat wyborczy wymierzony przeciwko tej formacji. Założona przez Nawalnego w 2011 roku, Fundacja Walki z Korupcją (FBK) publikowała głośne materiały śledcze o majątku ukrywanym przez rosyjskich oficjeli. Materiały, nagłaśniające luksus, w jakim żyje wielu wysokich rangi urzędników, przyciągnęły uwagę milionów internautów. W 2017 roku, po publikacji filmu o majątku ówczesnego premiera Dmitrija Miedwiediewa, tysiące Rosjan w całym kraju wyszły na ulice protestując przeciwko korupcji.

"Nawalny był opozycjonistą niezłomnym"

Na przełomie roku 2011 i 2012 Nawalny był jednym z przywódców protestów, zwołanych przez opozycję demokratyczną, przeciwko powrotowi Władimira Putina na Kreml. Na ulicach Moskwy demonstrowały wówczas przeciwko Putinowi dziesiątki tysięcy ludzi. W późniejszych latach Nawalny był wielokrotnie zatrzymywany i skazywany na areszt administracyjny za udział w demonstracjach.

- Przede wszystkim zapamiętamy go jako opozycjonistę niezłomnego. Godził się na poświęcenie. Ktoś, kto się decyduje na powrót do Rosji, wiedząc, że będzie aresztowany i najprawdopodobniej skończy życie w kolonii karnej, zasługuje na uznanie - mówi dr Bryc, ale zaznacza, że Nawalny nie był postacią pomnikową:

- Nawalny był także politykiem kontrowersyjnym. Jego działalność polityczna podlegała sporej krytyce. Romansował z hasłami nacjonalistycznymi, nie do końca jednoznacznie wypowiadał się o tym do kogo należy Krym - podkreśla politolożka.

Aleksiej Nawalny zmarł w łagrze. Był opozycjonistą i więźniem politycznym Władimira Putina. Miał 47 lat.

Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET