Kim straszy atakiem nuklearnym. "To się stanie, gdy Waszyngton podejmie złą decyzję"
Po tym, jak Korea Północna przeprowadziła udany test rakiety balistycznej, która - zdaniem japońskiego ministra obrony - mogłaby dosięgnąć dowolnego celu w USA, Kim Dzong Un spotkał się z oficerami wojskowymi. Dyktator powiedział, że nie zawaha się przeprowadzić ataku atomowego. Dodał, że test "pokazał, jakie działania zostaną wszczęte, gdy Waszyngton podejmie złą decyzję".
Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej wygłosił w czwartek niepokojącą deklarację. Podczas spotkania z oficerami wojskowego biura ds. programu rakietowego dyktator powiedział, że nie zawaha się przeprowadzić ataku atomowego, jeśli "wróg" sprowokuje go za pomocą broni nuklearnej.
Odpowiedź na "złą decyzję Waszyngtonu"
Kim Dzong Un nie sprecyzował, na czym owa prowokacja miałaby polegać. Władze Korei Północnej oficjalnie potwierdziły, że przeprowadzono test międzykontynentalnego pocisku balistycznego Hwasong-18 na paliwo stałe. Dyktator powiedział, że wystrzelenie rakiety pokazało, "jakie działania zostaną wszczęte, gdy Waszyngton podejmie złą decyzję".
Ministerstwo przekazało, że rakieta była w powietrzu przez 73 minuty. Ostatecznie spadła do morza na zachód od japońskiej wyspy Hokkaido. Była to trzecia próba tego typu rakiety przeprowadzona przez reżim Kim Dzong Una. Wcześniejsze odbyły się w kwietniu i lipcu.
Całe USA w zasięgu
Do sprawy odniosła się strona japońska. Tamtejszy minister obrony Shingo Miyake, cytowany przez CNN, powiedział: - Rakieta balistyczna klasy ICBM wystrzelona tym razem [...] może mieć zasięg 15 tys. kilometrów. To oznacza, że całe terytorium USA byłoby w jej zasięgu.
W czwartek Kim oświadczył, że poniedziałkowa próba zademonstrowała wysoką mobilność i zdolność północnokoreańskiej armii do szybkiego ataku. Wezwał do podjęcia wysiłków na rzecz dalszego wzmacniania jej efektywności bojowej – podała agencja KCNA.
Źródło: Radio ZET/PAP
- PiS popełnia błąd ws. TVP? "To im grozi dalszym spadkiem poparcia"
- Rewolucja w TVP. Marek Czyż zapowiedział zupełnie nowe "Wiadomości"
- "Wjeżdżacie TVN-em do TVP", "telewizji publicznej już nie ma". Czarnek krzyczał z mównicy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET