`

Jesteśmy na skraju kolejnej wojny? Korea Północna kieruje na granicę "potężne siły"

2 min. czytania
24.11.2023 12:57
Obserwuj nas na Google

To koniec międzykoreańskiego porozumienia o łagodzeniu napięć, którego Północ i Południe przestrzegały o 2018 roku. Korea Północna poinformowała o przeniesieniu "potężnych sił zbrojnych i sprzętu wojskowego" wzdłuż wojskowej linii demarkacyjnej. 

Korea Północna kieruje siły na granicę
fot. STR/AFP/East News

Niepokojące doniesienia płyną do z Korei Północnej. Reżim rządzony przez Kim Dzong Una przekazał, że ograniczenia wynikające z porozumień międzykoreańskich o łagodzeniu napięć z 2018 roku już go nie obowiązują. Co za tym idzie, kierują wojska na granicę. Z zapowiedzi ministra obrony dowiedzieliśmy się, że Pjongjang planuje umieścić wzdłuż wojskowej linii demarkacyjnej "potężne siły zbrojne i nowy sprzęt wojskowy".

Wszystko zaczęło się od wystrzelenia przez Koreę Północną pierwszego satelity szpiegowskiego. Na takie działanie zareagowało Południe, które zadeklarowało częściowe odejście od umowy z 2018 roku - mowa o części, która zakazywała prowadzenia zwiadu wojskowego na terenach przygranicznych. Na to z kolei - decyzją o przemieszczeniu wojsk na granicę - odpowiedziała Północ. 

Korea przemieszcza wojska na granicę. Wcześniej wystrzeliła satelitę szpiegowskiego

Korea Północna umieściła swojego satelitę na orbicie we wtorek. To spotkało się z międzynarodowym potępieniem za naruszenie rezolucji ONZ zakazującej Korei Północnej stosowania technologii mających zastosowanie w programach balistycznych. Kim Dzong Un, cytowany przez agencję Reutera powiedział, że szpiegowski satelita stano "wykonywanie prawa do samoobrony" jego kraju. "Pjongjang uczcił to wydarzenie pokazując, że może uderzyć w dowolne miejsce na świecie" - czytamy.

Redakcja poleca

Dodano, że była to pierwsza i udana próba umieszczenia satelity szpiegowskiego na orbicie okołoziemskiej, której podjął się reżim Kim Dzong Una. Wcześniej, we wrześniu, lider Korei Północnej spotkał się z Władimirem Putinem - wówczas rosyjski autokrata miał obiec pomoc w budowie satelitów. 

Pjongjang obwinia Seul

Jednocześnie Pjongjang całą winą za zaistniałą sytuację obwinia Seul. "Lekkomyślne działanie naszego wroga polegające na nagłym unieważnieniu niektórych artykułów porozumienia wojskowego [...] jest żywym wyrazem jego wrogości wobec KRLD i odzwierciedleniem jego niepokoju w obliczu zbliżającego się zagrożenia" - przekazało w komunikacie Ministerstwo Obrony Korei Północnej. 

Porozumienie z 2018 roku było forsowane przez Stany Zjednoczone, których celem było powstrzymanie groźby wojny na Półwyspie Koreańskim i poszerzenie strefy buforowej pomiędzy Północą a Południem. W jego treści można było przeczytać, że "nie będzie już wojny i rozpoczęła się nowa era pokoju".

Źródło: Radio ZET/polsatnews.pl/Reuters/Yonhap

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET