Gwałtowne zamieszki w całym kraju. Zginęło siedem osób, w tym 15-latek
Co najmniej do siedmiu wzrósł bilans ofiar ogólnokrajowych zamieszek w Peru – podała o poranku agencja AFP. W państwie trwa chaos po obaleniu lewicowego prezydenta Pedro Castillo.
Wielkie protesty w Peru zamieniły się w zamieszki. Kraj pogrąża się w chaosie po odwołaniu i aresztowaniu byłego prezydenta Pedro Castillo. Został on aresztowany w środę 7 grudnia krótko po tym, jak peruwiański parlament przegłosował jego dymisję. Wcześniej szef państwa ogłosił rozwiązanie Kongresu. Usłyszał zarzut wzniecenia "buntu i spisku".
Krótko po przeprowadzeniu impeachmentu Castillo peruwiański parlament wezwał wiceprezydent Dinę Boluarte do objęcia najwyższego urzędu w państwie. Po swoim zaprzysiężeniu ogłosiła ona zamiar powołania rządu jedności narodowej w celu rozwiązania kryzysu politycznego. Ogłosiła też plan przyspieszonych wyborów o dwa lata.
Peru. Zamieszki w całym kraju. Zginęło siedem osób
Niestety, nie zapobiegło to rozlaniu się fali protestów, a jedynie je zaogniło. W stołecznej Limie, ale i innych miastach protestują zwolennicy uwięzionego Castillo. Doszło do starć z policją.
Zwolennicy byłego prezydenta mają blokować drogi w różnych częściach Peru. Domagają się uwolnienia byłego szefa rządu, Castillo i rozpisania przyspieszonych wyborów powszechnych. Wzywają także do rozpoczęcia ogólnokrajowego strajku.
Według rozgłośni RPP zabici pochodzili z położonych na południu kraju miast Andahuaylas, Chincheros i Arequipa. W tym drugim mieście zwolennicy odwołanego w środę z urzędu prezydenta Pedro Castillo zajęli w poniedziałek po południu lotnisko.
Wśród ofiar, jak podała Eliana Revollar, szefowa biura rzecznika praw obywatelskich Peru, są m.in. 15-latek i 18-latek. Mieli oni zginąć podczas starć z policją w mieście na południu kraju, "prawdopodobnie w wyniku ran postrzałowych". Według peruwiańskich służb wśród ciężko rannych osób jest dotkliwie pobity przez manifestantów funkcjonariusz policji.
Wzywając obywateli Peru do jedności i dialogu Dina Boluarte zapewniła, że peruwiańskie służby podejmą działania, aby przywrócić w kraju porządek. Dodała jednak, że funkcjonariusze będą działać w sposób pokojowy.
RadioZET.pl/PAP - Marcin Zatyka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET