Przerażający atak na dom Jacka i Marty. Kamera wszystko nagrała. "Boimy się"
Dom Jacka i Marty, polskiej pary mieszkającej w Newtownabbey w Irlandii Północnej, został zaatakowany po raz drugi w ciągu pół roku – informują lokalne media. Policja oświadczyła, że oba ataki traktuje jako przestępstwa z nienawiści. BBC opublikowało zdjęcie napastników, pochodzące z kamery znajdującej się przy wejściu do budynku.
Do pierwszego ataku doszło 17 lutego, a drugiego w minioną środę (2 sierpnia) wieczorem. Za pierwszym razem, w domu, w którym mieszkają 32-letni Jacek i 30-letnia Marta, dwie zamaskowane osoby wybiły szyby w salonie i w drzwiach wejściowych, a za drugim – trzy osoby w kominiarkach zrobiły to ponownie, dodatkowo wybijając szyby w zaparkowanym przed domem samochodem polskiej pary.
Irlandia Płn. Atak na dom polskiej pary
BBC opublikowało na Twitterze pochodzące z monitoringu nagranie ze środowego zdarzenia, na którym widać, jak sprawcy wybijają młotkami szyby.
Polak powiedział portalowi BelfastLive, że po tym drugim ataku on i jego partnerka – która w czasie, gdy to się stało, była sama – boją się teraz wychodzić z domu i nie mogą spać w nocy. Zarazem mimo obaw, że ich dom może zostać zaatakowany ponownie, nie może w nim przebywać cały czas, bo musi pracować, by móc spłacić zaciągnięty kredyt hipoteczny. 32-latek ujawnił, że obydwoje przyjechali do Irlandii Północnej pięć lat temu, mając 100 funtów w portfelu i trochę ubrań w plecaku, ale dzięki ciężkiej pracy zdołali zaciągnąć kredyt i kupić dom.
Mężczyzna powiedział też, że otrzymał wsparcie od polskiego konsulatu w Belfaście, od lokalnych władz w Newtownabbey, a także od sąsiadów, którzy pomogli mu prowizorycznie zabezpieczyć okna i drzwi do czasu wstawienia nowych szyb.
Newtownabbey to liczące około 65 tysięcy mieszkańców miasto na północ od Belfastu. Według spisu powszechnego z 2021 roku w dystrykcie Antrim and Newtownabbey 55 procent ludności stanowią protestanci, zaś 31 procent – katolicy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET