Śmigłowiec zahaczył o trakcję elektryczną. Nie żyje 6 turystów
Sześć osób zginęło, a siedem zostało rannych w katastrofie śmigłowca z turystami, do której doszło w czwartek w Republice Ałtaju na rosyjskiej Syberii - poinformowała agencja Associated Press, powołując się na rosyjskie media.
Jak z kolei poinformował "The Moscow Times", helikopterem leciało 16 osób, w tym 13 turystów. Wszyscy trzej członkowie załogi wyszli z wypadku bez szwanku. Ofiary śmiertelne i ranni to wyłącznie turyści. Niektórzy są w stanie krytycznym z poparzeniami 90 proc. powierzchni ciała.
Katastrofa helikoptera na Syberii. Nie żyje 6 osób
Do katastrofy doszło we wsi Tiungur, ok. 200 km na południe od stolicy regionu, Gornoałtajska, niedaleko granicy z Kazachstanem. Podczas lądowania śmigłowiec zahaczył o trakcję elektryczną. Na miejsce udały się ekipy ratownicze z Gornoałtajska.
Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Republiki Ałtaju poinformowało w oficjalnym komunikacie, że wszyscy pasażerowie, którzy przeżyli katastrofę, "leżeli pod helikopterem" w momencie, gdy na miejsce dotarły służby ratunkowe.
Republika Ałtaju to region wchodzący w skład Federacji Rosyjskiej, leżący w południowej części zachodniej Syberii; zamieszkuje go ok. 220 tys. osób. Region graniczy z Chinami, Mongolią i Kazachstanem. Z uwagi na góry Ałtaj jest jednym z częściej odwiedzanych syberyjskich regionów Rosji.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET