`

Burza pod wpisem urzędu miasta. Internauci: "Co za absurd"; "wstyd"; "żenada"

3 min. czytania
30.08.2024 12:55
Obserwuj nas na Google

Na Bulwarze Filadelfijskim w Toruniu wciąż wprowadzane są poprawki. Miasto poinformowało m.in. o zamontowaniu zjazdu dla wózków przy schodach prowadzących do Bramy Klasztornej. Na urzędników wylała się jednak fala krytyki. Miasto uspokaja, że jest to jedynie rozwiązanie tymczasowe.

Toruń
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (zdj. ilustr.)

Bulwar Filadelfijski w Toruniu z poprawkami

Tuż przed majówką w Toruniu do użytku oddano zmodernizowany Bulwar Filadelfijski. Szybko jednak okazało się, że jest co poprawiać. Brakowało koszy na śmieci, zjazdów dla wózków czy dojazdu do barek na Wiśle dla samochodów dostawczych oraz - w razie potrzeby - np. wozów strażackich. Problemem okazały się też powstałe przy okazji remontu pawilony. Aż dwukrotnie doszło do sytuacji, w której uszkodzony został dach jednego z nich. Najpierw najechał na niego autokar wycieczkowy, a później samochód dostawczy. Dopiero potem wjazd na dach został zastawiony. Samochodowych problemów było więcej. W pierwszych tygodniach kierowcy urządzili sobie na bulwarze dziki parking.

Urzędnicy jeszcze w maju zapowiedzieli szereg poprawek. Właśnie poinformowali o postępach. "Zgodnie z zapowiedziami w sierpniu zostały wprowadzone usprawnienia, które były bardzo oczekiwane zarówno przez spacerowiczów, jak i przedsiębiorców korzystających z wiślańskiego nadbrzeża" - czytamy w komunikacie toruńskiego magistratu. Na bulwarze powstały dwie zatoki m.in. dla pojazdów dostawczych, dzięki czemu nie będzie blokowany pas ruchu dla pieszych. Niedługo ma zostać także otwarty wjazd na bulwar przez parking pod mostem Piłsudskiego.

Internauci komentują. "Kolejny nieprzemyślany projekt"

Przygotowano też usprawnienia dla wózków. Brak zjazdów był sporym problemem, bo osoby z małymi dziećmi czy na wózkach musiały nadrabiać sporo drogi, by pokonać schody. Wstępnym rozwiązaniem było ustawienie w siedmiu lokalizacjach kierunkowskazów, informujących o zjazdach. Dużo emocji wywołał jednak kolejny krok. Na schodach na wysokości Bramy Klasztornej zamontowano metalowe szyny, mające służyć właśnie jako zjazd dla wózków. Ich zdjęciem miasto pochwaliło się w czwartek wieczorem mediach społecznościowych. Internauci nie zostawili na tej konstrukcji suchej nitki.

Redakcja poleca

"Chciałabym zobaczyć, jak z tego zjeżdża osoba na wózku inwalidzkim"; "Brawo za kolejny nieprzemyślany projekt. Do pierwszego wypadku. Kto wymyślił podjazd z takimi wystającymi elementami?! Niech ktoś się potknie na schodach i uderzy o te wystające elementy"; "Prowadnice dla wózków będą idealnym miejscem do treningów paraolimpijczyków. Żadna osoba na wózku inwalidzkim nie da rady skorzystać z tego absurdu"; "Wstyd, zwykła prowizorka... przecież wózki mają różny rozstaw kół. Po raz kolejny inwestycja bez przemyślenia"; "Co za absurd. Nie dość, że rozstaw jest w ogóle nieprzemyślany, to przy takim nachyleniu osoba na wózku od razu stoczy się do Wisły. A podjechać to już w ogóle, chyba, że z zamontowanym silnikiem odrzutowym. I jeszcze UM się chwali taką totalną bzdurą. Żenada" - to tylko niektóre z wielu komentarzy, jakie pojawiły się pod wpisem urzędu miasta.

Taka fala krytyki nie uszła uwadze urzędników. W piątek rano w komentarzach doprecyzowali, że obecny zjazd nie jest docelowym rozwiązaniem. "Szanowni Państwo, zaprezentowane rozwiązanie jest tymczasowe do czasu wdrożenia docelowego systemu. Jest przeznaczone wyłącznie do podjazdu/zjazdu wózków dziecięcych. Nie dla rowerów, hulajnóg czy wózków osób z niepełnosprawnościami ruchowymi" - wyjaśnili urzędnicy.

Źródło: Radio ZET / UMT

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET